Różne istoty można spotkać w tyskich piwnicach. W piwnicy bloku na osiedlu B policjanci natknęli się na egzotycznego węża – pytona siatkowego. Teraz sprawdzają, do kogo ten gad należy i czy był należycie traktowany.
Jak informuje mł. asp. Macin Gącik, oficer prasowy komendy Miejskiej Policji w Tychach, wieczorem 28 września policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną KMP otrzymali mail z informacją, iż w piwnicy bloku przy ul. Batorego znajduje się wąż – pyton siatkowy. Autorem maila był pracownik stowarzyszenia „Orle Pióro”, działającego na rzecz ochrony zwierząt.
– Policjanci potwierdzili zgłoszenie – mówi mł. asp. Gącik. – Pod wskazanym adresem w jednym z piwnicznych boksów znajdowało się zamknięte terrarium, a w nim dorosły samiec pytona siatkowego. Wąż został zabezpieczony, a następnie przekazany pod opiekę pracownika stowarzyszenia „Orle Pióro”. Policjanci prowadzą w tej chwili postępowanie, w ramach którego ustalają między innymi, kto jest właścicielem pytona, czy właściciel ten posiada przewidziane prawem dokumenty rejestracyjne oraz czy nie doszło do przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem poprzez stworzenie mu niewłaściwych warunków bytowania – w takim przypadku właścicielowi groziłby wyrok choćby trzech lat więzienia.
Oficer prasowy KMP poinformował nas, iż według jego wiedzy w piwnicy nie było żadnych urządzeń grzewczych. W pomieszczeniu tym nie było innych zwierząt.
– Pamiętajmy, iż posiadanie egzotycznego zwierzęcia wiąże się z odpowiedzialnością za jego bezpieczeństwo, zdrowie i adekwatne warunki bytowania – przypomina mł. asp. Gacik. – Zanim zdecydujemy się na zakup lub przyjęcie takiego zwierzęcia, powinniśmy sprawdzić, jakie wymagania dotyczą jego hodowli oraz jakie obowiązki nakładają na nas przepisy prawa. Nie pozostawiajmy zwierzęcia bez opieki i nie porzucajmy go, choćby o ile z różnych powodów nie możemy się nim dłużej zajmować. W takiej sytuacji powinniśmy skontaktować się z odpowiednimi służbami, organizacją zajmującą się ochroną zwierząt lub inną placówką, która będzie mogła zapewnić mu adekwatną opiekę.
– W przypadku znalezienia egzotycznego lub potencjalnie niebezpiecznego zwierzęcia nie powinniśmy podejmować prób samodzielnego jego chwytania czy przenoszenia – dodaje oficer prasowy KMP Tychy. – Dla własnego bezpieczeństwa zachowajmy odpowiednią odległość i powiadommy adekwatne służby.
Pyton siatkowy nie jest jadowity. Należy do rodziny gadów-dusicieli. Na wolności poluje głównie na ssaki i ptaki, choć zanotowano przypadki atakowania ludzi, zwłaszcza dzieci.
Jak informuje portal Ekologia.pl, pyton siatkowy jest gatunkiem rodzimym dla Azji południowo-wschodniej (Bangladesz, Mjanma, Tajlandia, Kambodża, aż do Singapuru) oraz wysp indonezyjskich na wschód od Nowej Gwinei, a także na Filipinach. Można go też spotkać w Sudanie, w Australii, USA (na Florydzie), bo trafił tam na skutek handlu dzikimi zwierzętami. W skali globalnej pozostaje gatunkiem niezagrożonym (ale np. w Wietnamie jest na liście zagrożonych gatunków). Na gady te poluje się dla mięsa i dla zdobycia cennej skóry.
Pyton siatkowy, jak czytamy, jest najdłuższym współcześnie żyjącym wężem (dłuższym od anakondy) i jednym z największych gadów na świecie. Niektóre osobniki dorosłe ważyły choćby ponad 250 kg i mierzyły ok. 10 m długości, ale średnia masa ciała tego gatunku to ok. 150 kg, a długość nie przekracza 3,1 m.
– Żyjące w bliskości człowieka pytony siatkowe często korzystają z kanałów ściekowych jako bezpiecznego siedliska obfitego w potencjalne ofiary (szczury) – informuje portal Ekologia.pl – Umiejętność sprawnego pływania umożliwia pytonom siatkowym kolonizowanie nowych siedlisk.
(p)

2 godzin temu





![„Festyn w sercu Niedźwiedzia”. Wspomnienia, historia i walka o wiekowe dęby [ZDJĘCIA]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/48/48135/a45be3f5c3fcd3a50cf952a3666e9b12.jpg)
