Ubrania przeciwdeszczowe wojskowe na ryby – czy surplus to dobry wybór?

4 tygodni temu
Zdjęcie: Wędkarz z wędką stojący nad rzeką w kurtce przeciwdeszczowej z kapturem, jesienne odbicie drzew w wodzie


Deszcz nad wodą rzadko jest problemem samym w sobie. Problem zaczyna się wtedy, gdy po godzinie zasiadki mokną rękawy, spodnie kleją się do nóg, a pod kurtką robi się chłodno od potu i wilgoci. Wojskowy surplus kusi ceną, trwałością i prostym krojem, dlatego wielu wędkarzy bierze go pod uwagę. Pytanie brzmi, czy taka odzież faktycznie sprawdzi się przy feederze, spinningu, karpiowaniu albo na łodzi. Moim zdaniem tak, ale tylko wtedy, gdy wiesz, co kupujesz i do jakiego łowienia chcesz tego używać.

Streszczenie artykułu:

  • Wojskowy surplus może być bardzo dobrym wyborem na ryby, szczególnie na statyczne łowienie z brzegu.
  • Największe zalety to trwałość, luźny krój, niska cena i odporność na kontakt z krzakami, błotem oraz sprzętem.
  • Największe ryzyko to zużyta membrana, rozklejone szwy, słaba oddychalność i zbyt duża waga.
  • Na spinning i długie marsze lepsza bywa lżejsza kurtka outdoorowa, bo mniej grzeje i szybciej odprowadza wilgoć.
  • Przed zakupem trzeba sprawdzić stan laminatu, kaptur, zamki, mankiety, szwy i realny rozmiar.

Czy wojskowy surplus ma sens na rybach?

Tak, wojskowa odzież przeciwdeszczowa ma sens na rybach, ale nie jako magiczne rozwiązanie na każdą pogodę. Wędkarz ma inne potrzeby niż turysta idący szybkim tempem po górach (fot. 1). Często siedzi lub stoi długo w jednym miejscu, więc mniej się poci, ale mocniej odczuwa wychłodzenie. W takich warunkach cięższa, solidna kurtka z demobilu potrafi być bardzo praktyczna.

(fot. 1) Wędkarz w kurtce z kapturem podczas łowienia nad rzeką w jesienną, deszczową pogodę; źródło: Magnific

Surplus najlepiej wypada podczas zasiadek gruntowych, karpiowania, łowienia z kosza i spokojnego łowienia z łodzi. Na przykład nad dużym zbiornikiem, takim jak Zegrze, Siemianówka czy Turawa, wiatr z deszczem gwałtownie odbiera komfort. Luźna kurtka wojskowa pozwala założyć pod spód polar, bluzę lub lekką ocieplinę, a jednocześnie dobrze zasłania plecy podczas siedzenia.

U mnie surplus sprawdza się wtedy, gdy nie muszę nosić całego zestawu przez wiele kilometrów. o ile jadę na nocną zasiadkę, mam krzesło, podpórki, pokrowce i torbę zanętową, dodatkowe kilkaset gramów w kurtce nie robi różnicy. jeżeli jednak chodzę cały dzień ze spinningiem po wiślanych opaskach, zaczynam doceniać lżejszą odzież techniczną.

Czym różni się wodoodporność od nieprzemakalności?

Warto zacząć od prostej zasady. Większość ubrań przeciwdeszczowych nie jest nieprzemakalna w sensie absolutnym. Nieprzemakalna jest folia, guma albo gruby sztormiak, ale takie materiały prawie nie oddychają. Kurtki z membraną są wodoodporne, czyli zatrzymują deszcz do pewnego poziomu, a jednocześnie próbują wypuścić część pary wodnej na zewnątrz.

W praktyce oznacza to kompromis. Membrana chroni przed kroplami deszczu, ale gdy materiał zewnętrzny nasiąknie wodą, oddychalność spada. Wtedy wędkarz może mieć wrażenie, iż kurtka przeciekła, choć wilgoć często pochodzi z potu skraplającego się od środka. Dzieje się tak zwłaszcza przy cieplejszym deszczu, marszu z plecakiem albo wierceniu się przy stanowisku.

W odzieży wojskowej dochodzi jeszcze kwestia wieku. Kurtka mogła leżeć latami w magazynie albo być intensywnie używana w terenie. Powłoka odpychająca wodę może być zużyta, a taśmy na szwach mogą trzymać słabiej niż w nowym produkcie. Dlatego nie patrzyłbym wyłącznie na nazwę membrany. Stan konkretnego egzemplarza jest ważniejszy niż metka.

Jakie elementy wojskowej odzieży przeciwdeszczowej wybrać?

(fot. 2) Kombinezon membranowy w terenie – spodnie przeciwdeszczowe to najważniejszy element zestawu wędkarskiego; źródło: Magnific

Najbardziej uniwersalnym zestawem na ryby jest kurtka z kapturem i spodnie przeciwdeszczowe. Kurtka chroni korpus, ramiona i ręce podczas operowania wędką, a spodnie zabezpieczają uda oraz kolana, które gwałtownie mokną przy siedzeniu na krześle, kucaniu przy podbieraku albo przechodzeniu przez mokrą trawę. W chłodny dzień to właśnie mokre nogi często kończą łowienie szybciej niż deszcz na plecach.

Poncho też ma swoje miejsce, szczególnie na spokojnej zasiadce, gdy można usiąść pod nim jak pod małym daszkiem. Nie lubię go natomiast przy aktywnym spinningu, bo łapie wiatr, zahacza o krzaki i przeszkadza przy zarzucaniu. Gumowany sztormiak daje najwyższą szczelność, ale przy dłuższym ruchu potrafi zamienić się w saunę.

ElementNajlepsze zastosowanieOgraniczenia
Kurtka membranowa Feeder, karpie, łódka, jesienny spinning. Może być ciężka i słabo oddychać w cieple.
Spodnie membranowe Zasiadki, mokra trawa, łowienie z brzegu. Trzeba dobrać luźny krój na warstwę pod spodem.
Poncho Statyczne łowienie i szybka osłona stanowiska. Przeszkadza na wietrze i podczas częstych rzutów.
Sztormiak gumowany Łódź, silny wiatr, zimny deszcz, bardzo mokre warunki. Prawie nie oddycha i bywa nieporęczny.

Na co patrzeć przed zakupem używanej odzieży?

Przy surplusie najgorszy błąd to kupowanie wyłącznie oczami. Kurtka może wyglądać bojowo, mieć dobry kamuflaż i solidny materiał, ale od środka membrana może być zmęczona. Zawsze warto obejrzeć wnętrze pod światło, sprawdzić taśmy na szwach i dotknąć materiału. jeżeli powłoka jest lepka, łuszczy się albo pachnie stęchlizną, lepiej odpuścić.

Rozmiar też bywa zdradliwy. Wojskowe kroje są często obszerne, ale nie zawsze wygodne przy wędce. Za długie rękawy przeszkadzają przy kołowrotku, a zbyt ciasne barki ograniczają rzut. Najlepiej przymierzyć kurtkę na bluzę, usiąść, podnieść ręce i sprawdzić, czy kaptur obraca się razem z głową.

  • Sprawdź, czy szwy są podklejone i czy taśmy nie odchodzą.
  • Obejrzyj okolice ramion, łokci, kolan i siedzenia, bo tam zużycie jest największe.
  • Przetestuj zamki, napy, rzepy i ściągacze w mankietach.
  • Upewnij się, iż kaptur dobrze osłania twarz i nie zasłania widoku na boki.
  • Unikaj ubrań z lepką, popękaną lub łuszczącą się warstwą od środka.
  • Wybieraj krój, który pozwala założyć pod spód polar lub cienką kurtkę ocieplającą.

Kiedy surplus wygrywa, a kiedy lepiej kupić odzież wędkarską?

Surplus wygrywa wtedy, gdy liczy się odporność, cena i prostota. Do łowienia przy trzcinach, na błotnistym brzegu, przy ognisku w bazie karpiowej albo podczas jesiennej nocki nad rzeką wojskowa kurtka może być rozsądniejsza niż delikatna, ultralekka membrana. Nie będziesz bał się o każde otarcie o gałąź czy kontakt z mokrym podbierakiem.

Nowa odzież wędkarska lub outdoorowa ma przewagę przy aktywnym łowieniu. jeżeli idziesz kilka kilometrów wzdłuż Bugu, Warty albo Odry, co chwilę rzucasz, schodzisz po skarpach i nosisz plecak, niska waga oraz wentylacja stają się bardzo ważne. Wtedy ciężka kurtka wojskowa może męczyć bardziej niż sam deszcz.

Nie polecam kupowania surplusu tylko dlatego, iż wygląda pancernie. Na rybach komfort jest równie istotny jak wytrzymałość. o ile kurtka jest za sztywna, szeleści przy każdym ruchu, ma płytki kaptur i brak regulacji mankietów, gwałtownie zacznie irytować. Dobry surplus to nie najgrubszy możliwy materiał, tylko egzemplarz w dobrym stanie i z krojem pasującym do twojego stylu łowienia.

Jak ubrać się na deszczowy dzień nad wodą?

Najbezpieczniej myśleć warstwami. Sama kurtka przeciwdeszczowa nie grzeje tak jak polar czy ocieplina. Jej zadaniem jest odciąć wodę i wiatr, a ciepło ma zapewnić to, co nosisz pod spodem. Przy chłodnej, deszczowej zasiadce lepszy będzie cieńszy polar i kurtka na wierzchu niż jedna gruba bluza, która po zawilgoceniu będzie schła pół dnia.

Na łowisku często pracują detale. Czapka z daszkiem pod kapturem odprowadza wodę sprzed oczu. Rękawy z dobrze działającymi mankietami nie wpuszczają deszczu po nadgarstkach. Spodnie założone na cholewkę buta ograniczają wlewanie się wody od góry. Sucha koszulka i skarpety w worku strunowym potrafią uratować komfort po kilku godzinach ulewy.

  • Na ciepły deszcz wybierz cienką bieliznę techniczną i lekką warstwę przeciwdeszczową.
  • Na jesienną zasiadkę załóż cienki polar, kurtkę membranową i spodnie przeciwdeszczowe.
  • Na łódź dobierz mocniejszą kurtkę, spodnie z wysokim stanem i czapkę pod kaptur.
  • Na spinning zostaw zapas wentylacji, bo przegrzanie gwałtownie skończy się mokrą warstwą od środka.

Jak dbać o wojskową odzież przeciwdeszczową?

Używana odzież wojskowa często wymaga odświeżenia. Nie chodzi o agresywne pranie w przypadkowym proszku, bo to może pogorszyć pracę membrany i powłoki hydrofobowej. Najlepiej używać łagodnych środków do odzieży technicznej, dobrze wypłukać materiał i suszyć zgodnie z zaleceniami producenta, jeżeli metka jest czytelna.

Po kilku wyjazdach warto sprawdzić, czy woda przez cały czas perli się na powierzchni. jeżeli materiał od razu ciemnieje i nasiąka, zewnętrzna warstwa wymaga impregnacji. Nie naprawi to dziurawej membrany, ale poprawi komfort, bo mokry materiał zewnętrzny gorzej oddycha i szybciej wychładza. To szczególnie ważne podczas długiego siedzenia przy wietrze.

Po łowieniu nie wrzucaj mokrej kurtki do zamkniętej torby na tydzień. Błoto, zapach zanęty, śluz ryb i wilgoć robią swoje. Rozwieś ubranie, wysusz kieszenie i kaptur, a dopiero potem spakuj. Z mojego doświadczenia dobra pielęgnacja wydłuża życie surplusu bardziej niż kolejna impregnacja kupiona w pośpiechu.

Podsumowanie

Moim zdaniem wojskowe ubrania przeciwdeszczowe z demobilu mogą być świetnym wyborem dla wędkarza, ale nie kupowałbym ich w ciemno. Ja traktuję surplus jako narzędzie do konkretnych zadań. Na chłodną zasiadkę, łowienie z łodzi albo brodzenie po mokrych krzakach wybór jest często bardzo rozsądny. Na szybki spinning, letnią burzę i długie marsze wolę lżejszą kurtkę z lepszą wentylacją. Najważniejsze jest nie to, czy odzież jest wojskowa, ale czy jest sucha, sprawna, wygodna i dobrana do łowiska. Dobry egzemplarz potrafi służyć latami, a zły będzie tylko ciężkim, mokrym workiem wędkarskich rozczarowań.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

Poniżej odpowiadam na pytania, które najczęściej pojawiają się przy zakupie wojskowej odzieży przeciwdeszczowej na ryby. Odpowiedzi są krótkie, bo przy surplusie najważniejsza jest praktyczna ocena konkretnego egzemplarza.

Czy wojskowe poncho nadaje się do spinningu?

Raczej tylko awaryjnie. Przy częstych rzutach poncho potrafi zahaczać o rękojeść wędki, plecionkę i krzaki. Lepiej sprawdza się na spokojnej zasiadce, gdzie może osłonić wędkarza, torbę i część stanowiska.

Czy używana kurtka wojskowa może przeciekać?

Tak, choćby jeżeli wygląda dobrze z zewnątrz. Najczęściej winne są zużyte taśmy na szwach, przetarty laminat, uszkodzona powłoka od środka albo brud blokujący oddychalność. Dlatego stan wnętrza jest kluczowy.

Czy surplus jest lepszy niż tania kurtka przeciwdeszczowa?

Często jest trwalszy, ale nie zawsze wygodniejszy. Tania nowa kurtka może być lżejsza i czystsza, a dobry surplus mocniejszy i bardziej odporny. Decyzję warto oprzeć na stanie, kroju i sposobie łowienia.

Jaki kolor odzieży wybrać nad wodę?

Stonowana zieleń, oliwka lub brąz są praktyczne na brzegu i mniej brudzą się optycznie. Na łodzi warto jednak pamiętać o bezpieczeństwie. W trudnych warunkach dobrze mieć element odblaskowy lub jasną czapkę.

Czy spodnie wojskowe przeciwdeszczowe są potrzebne?

Na krótkie wyjście nie zawsze, ale przy dłuższej zasiadce zdecydowanie tak. Mokre uda i kolana gwałtownie wychładzają organizm, szczególnie gdy siedzisz bez ruchu. Spodnie są mniej efektowne niż kurtka, ale bardzo ważne.

Idź do oryginalnego materiału