Dwadzieścia pięć milionów złotych w szczerym polu
Nowo powstały kompleks firmy Terra Sp. z o.o. składa się z trzech głównych obiektów budowlanych oraz towarzyszącej im infrastruktury magazynowej i składowej. Całość została zaprojektowana w taki sposób, aby maksymalnie usprawnić codzienną obsługę zwierząt oraz zapewnić im optymalne warunki dobrostanu.
- Nowoczesna obora główna o wymiarach 147 × 36 m przeznaczona dla około 500–520 krów w doju.
- Porodówka: połączona z sektorem dla krów zasuszonych.
- Hala udojowa: budynek mieszczący dojarnię karuzelową, przestronną poczekalnię oraz zaplecze socjalne.
Infrastruktura towarzysząca: silosy paszowe (pryzmy), zbiornik na gnojowicę oraz płyta obornikowa.
W perspektywie władze spółki, aby "domknąć proces technologiczny" chcą także wybudować własną biogazownię rolniczą na gnojowicę, aby zneutralizować obornik, a jednocześnie uzyskać energię elektryczną przynajmniej na pokrycie własnych potrzeb.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
https://gostynska.pl/wiadomosci/shell-chce-zbudowac-gigantyczna-biometanownie-to-pierwszy-taki-zaklad-w-polsce-i-w-tej-czesci-europy/FubikQBUHnJ1O8RqXha315 000 litrów mleka od krowy rocznie i pełna zamknięta gospodarka
Firma Terra Sp. z o.o. sukcesywnie rozwijała stado własnym sumptem, przechodząc drogę od 150 sztuk na początku działalności do obecnych 370 krów i dostarczając miesięcznie około 350 tysięcy litrów mleka do Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu.
Wprowadzenie zwierząt do nowego obiektu pozwoli niemal na podwojenie tej liczby i osiągnięcie docelowej obsady ponad 500 - 520 krów dojnych (razem z krowami zasuszonymi stado ma liczyć około 600 sztuk).
Zwiększenie skali produkcji idzie w parze z ambitnymi planami wydajnościowymi.
- Mam nadzieję, że stwarzając dobre warunki dobrostanowe, dbając o żywienie oraz inwestując cały czas w dobrą genetykę sukcesywnie przy odpowiedniej selekcji dojdziemy do wydajności 15 000 litrów mleka rocznie od krowy - mówi Remigiusz Raszewski, dyrektor ds. produkcji zwierzęcej w Terra Sp. z o.o.
Dotychczas w gospodarstwie wykorzystywano roboty udojowe, jednak w nowym obiekcie zdecydowano się na kompletnie nowe rozwiązanie - dojarnię karuzelową, która w znacznym stopniu zautomatyzuje pracę w gospodarstwie.
- Określiliśmy swoje wymagania i firma Dairymaster pomogła nam dobrać rozwiązania dostosowane dla naszych potrzeb przy zwiększonej obsadzie stada - dodaje R. Raszewski.
Karuzela „szyta na miarę” - nie ma drugiej takiej na świecie
Przy całym ogromie rolniczej inwestycji serce gospodarstwa stanowi właśnie 44-stanowiskowa dojarnia karuzelowa Dairymaster.
- Każda karuzela jest "szyta na miarę", w zależności od potrzeb klienta. W swojej ofercie mamy instalacje od 36 do 120 stanowisk. W tym przypadku właściciele firmy Terra Sp. z o.o. zdecydowali się na model 44-stanowiskowy. Jak łatwo sobie policzyć, przy planowanej obsadzie docelowej stada na poziomie około 500 krów i przepustowości naszej karuzeli na poziomie około 220 - 240 krów na godzinę cały dój trwa maksymalnie dwie i pół godziny, łącznie z myciem. jeżeli do tego doliczymy system zmianowy, to model 44-stanowiskowy jest dla tego gospodarstwa najbardziej ekonomiczny - tłumaczy Dobrawa Surma-Krywult, specjalistka ds. systemów udojowych oraz higieny gospodarstw mlecznych w Dairymaster Polska.
Jak podkreśla przedstawicielka firmy, jedną z największych zalet przyjętego rozwiązania jest ogromna oszczędność pracy ludzkiej. Konstrukcja hali oraz zastosowana automatyzacja pozwalają na sprawne przeprowadzenie doju przez zaledwie jedną osobę na platformie.
- Mogą oczywiście pracować dwie, ale wszystko dedykowane jest pod to, żeby była jedna osoba dojąca, druga osoba dopędzająca. Poczekalnia jest również przygotowana pod zakładaną przepustowość - dodaje Dobrawa Surma-Krywult.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD MATERIAŁEM FILMOWYM
Innowacje technologiczne: specyficzne podciśnienie i dokarmianie na karuzeli
Dojarnie Dairymaster słyną z unikalnych rozwiązań technicznych, które przekładają się na tempo doju oraz komfort zwierząt. W obiekcie w Ciołkowie zastosowano m.in. charakterystyczny dla producenta system podciśnienia (47 kPa i 12 kPa w odpowiednich fazach), dedykowaną dezynfekcję aparatów udojowych kwasem octowym i nadtlenkiem wodoru po każdej krowie, a także ruchomą podłogę.
Niezwykle ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie dokarmiania paszą treściwą bezpośrednio na stanowiskach udojowych karuzeli.
- Jest to absolutnie nietypowe w Polsce, ponieważ u nas żywienie kojarzy się bardziej z robotami. Natomiast na karuzeli ma to tylko Dairymaster. Każdy, kto widzi to rozwiązanie na żywo - jak krowy chętnie wchodzą, a wręcz "lecą jak opętane" na tę karuzelę – stwierdza, iż to fantastyczna rzecz, bo wychodzi bardzo tanio. Wystarczy przeliczyć podajniki na całe stado - tłumaczy D. Surma-Krywult.
Na zalety wprowadzenia tego systemu liczy również dyrektor ds. produkcji zwierzęcej w Terra Sp. z o.o.
- Mam nadzieję, iż takie żywienie, szczególnie na początku, zrobi nam "dobrą robotę", kiedy krowy jeszcze nie są zaznajomione z nowym obiektem i z nową formą doju. Podczas naszych wizyt w Holandii czy w Niemczech widzieliśmy, iż mniej więcej połowa gospodarstw ma paszę na karuzeli i krowy rzeczywiście chętnie na nią wchodzą - stwierdza Remigusz Raszewski.
Mycie zajmuje dziesięć minut
Karuzela została wyekwipowana także w automatyczny system retencji (zatrzymywania krowy na drugi obrót, jeżeli nie oddała pełnego mleka lub zrzuciła aparat podczas doju) oraz zaawansowaną bramkę selekcyjną. Bramka pozwala m.in. na automatyczne oddzielanie rano krów, u których w nocy wykryto objawy rui.
Równie sprawnie przebiega proces utrzymania higieny samej hali. Dzięki automatycznemu systemowi - obrotowemu wężowi na szynie z pompą podającą wodę pod ciśnieniem 9 barów - czyszczenie zewnętrznej części karuzeli zajmuje zaledwie od 5 do 10 minut.
Bezpieczeństwo i niezawodność: pełny dubel kluczowych podzespołów
W nowoczesnych fermach mlecznych ciągłość pracy dojarni jest kwestią krytyczną. Z tego powodu w instalacji w Ciołkowie wszystkie najważniejsze elementy wykonawcze zostały podwojone (a w przypadku jeszcze większych dojarni karuzelowych Dairymaster na przykład modelu 60-stanowiskowego zabezpieczenia są choćby potrójne).
- Ta dojarnia karuzelowa jest bardzo mało awaryjna ze względu na to, iż wszystko jest dublowane: tak więc mamy dwie pompy próżniowe, dwie pompy mleka, dwa napędy w razie awarii. Jeżeli jeden się popsuje, to go odłączamy i na jednym napędzie karuzela będzie pracowała. Sama karuzela wykonana jest ze stali kwasoodpornej - zdradza odpowiedzialny m.in. za montaż urządzenia Marcin Marcinkowski, właściciel firmy Agro Lenwer z Krobi.
Jednocześnie M. Marcinkowski dodaje, iż podwójne zabezpieczenia dają ogromny komfort psychiczny hodowcy.
- o ile coś się popsuje, nie trzeba od razu tego naprawiać w nocy - można przyjechać rano. Mieliśmy niedaleko przypadek, iż zajechaliśmy na serwis, a właściciele choćby nie wiedzieli, iż jedna z pomp nie pracowała, bo druga bez problemu utrzymywała parametry.
Jak podsumowuje Dobrawa Surma-Krywult obiekt firmy Terra Sp. z o.o. w Ciołkowie ustawia poprzeczkę niezwykle wysoko.
- Kluczową zasadą przy projektowaniu było to, aby na 30% powierzchni gospodarstwa wykonać 90% prac. I to zostało zachowane. W skali kraju drugiego takiego gospodarstwa – z tak przemyślanym połączeniem technologii i organizacji pracy – na dzień dzisiejszy nie ma - mówi specjalistka z firmy Dairymaster.
KLIKNIJ GRAFIKĘ, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ
https://gostynska.pl/rolnictwo/wsparcie-dla-hodowcow-swin-ruszyl-nabor-wnioskow-na-loszki-i-lochy-co-w-przypadku-zakupu-swin-przez-spoldzielnie-rolnicze/LNCBFmBNGISYbeORQTFB





