W 2027 roku wnętrza nabiorą sporo głębi. Te trzy kolory będą pojawiać się najczęściej

1 tydzień temu
Beże nie znikają z mieszkań, ale przestają być jedynym bezpiecznym wyborem. W 2027 roku na pierwszy plan wysuną się cieplejsze i głębsze barwy, które łatwo połączyć z drewnem i neutralnym wyposażeniem.
Przez ostatnie lata neutralne wnętrza opierały się przede wszystkim na bieli, kremie, szarości i całej gamie beżów. W 2027 roku ta spokojna baza nie musi zniknąć, ale obok niej pojawią się barwy o znacznie mocniejszym charakterze.


REKLAMA


Słony karmel ociepli neutralne wnętrze. To interesująca alternatywa dla klasycznego beżu
Słony karmel znajduje się gdzieś pomiędzy piaskowym beżem, miodem i jasnym brązem. Jest wyraźniejszy od kremu, a jednocześnie na tyle spokojny, iż może pełnić funkcję koloru bazowego. To dobry wybór dla osób, które nie chcą rezygnować z neutralnej palety, ale szukają czegoś cieplejszego niż kolejny jasny beż.
Na większej powierzchni karmel może stworzyć tło dla drewnianych mebli, jasnej sofy czy prostych dodatków. Nie trzeba jednak pokrywać nim wszystkich ścian. Równie dobrze sprawdzi się na fotelu, zasłonach albo dużym dywanie. W takim wydaniu łatwiej wprowadzić go także do mieszkania, w którym dominują już biel i krem.
Dyniowy wniesie do mieszkania mocniejszy akcent. Nie przypomina jaskrawego pomarańczu
Pomarańcz we wnętrzu może kojarzyć się z intensywną barwą, która natychmiast przejmuje całą aranżację. Dyniowy jest inny. Ma przygaszony, przyprawowy charakter, przez co bliżej mu do jesiennych odcieni niż do neonowych tonów. Dzięki temu można zestawić go ze spokojniejszym wyposażeniem bez tworzenia dużego kontrastu.
Dyniowa ściana może dobrze wyglądać w salonie lub jadalni, ale ten kolor nadaje się również do znacznie mniejszych akcentów. Poduszki, abażur, ceramika, obicie krzesła czy pojedyncza szafka wystarczą, aby neutralna przestrzeń nabrała wyrazistości. Przy dużej liczbie pomarańczowych elementów efekt może stać się ciężki, więc warto pozostawić obok nich spokojniejsze powierzchnie.


Zieleń mchu zastąpi chłodne odcienie zieleni. Jest ciemna, głęboka i spokojna
Trzecim mocnym kierunkiem jest zieleń mchu, czyli odcień ciemniejszy i bardziej zabrązowiony od popularnych pastelowych zieleni. Nie ma świeżości mięty ani chłodnego charakteru szmaragdu. Przypomina raczej kolory spotykane na leśnym runie, dlatego naturalnie łączy się z brązem, drewnem i ciepłymi neutralnymi tonami.
Może pojawić się na ścianie za kanapą, froncie komody, zagłówku łóżka lub tapicerowanym fotelu. Przy ciemniejszych odcieniach warto zwrócić uwagę na ilość światła w pomieszczeniu. Niewielkie i słabo doświetlone wnętrze nie zawsze potrzebuje dużej zielonej płaszczyzny. Czasem lepszy efekt przyniesie pojedynczy mocny element.
Czytaj także: Szafka pod zlewem kusi wolnym miejscem. Tych rzeczy lepiej jednak tam nie wkładać
Modne kolory 2027 można ze sobą łączyć. najważniejsze będą odpowiednie proporcje
Karmel, dyniowy i zieleń mchu nie muszą występować osobno. Wszystkie należą do ciepłej, przygaszonej palety, więc można wykorzystać je w jednym pomieszczeniu. Najbezpieczniej wybrać jeden kolor dominujący, a pozostałe potraktować jako akcenty. Karmelowa baza może zostać uzupełniona zielonym fotelem i niewielkimi dyniowymi dodatkami.


Takie rozwiązanie pozwala też stopniowo sprawdzić, czy nowa paleta pasuje do mieszkania. Zamiast zaczynać od malowania ścian, można najpierw zmienić tekstylia albo niewielkie wyposażenie. Kolory na 2027 rok dają sporo możliwości właśnie dlatego, iż nie wymagają rezygnacji z tego, co już znajduje się we wnętrzu.


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału