Weź szczoteczkę do zębów i podejdź do pomidorów. Prosty patent na więcej plonów

1 tydzień temu
Pomidory są obsypane kwiatami, ale na gronach pojawia się zaledwie kilka owoców? Pod folią przyczyną może być słabe zapylenie.
Pomidory mogą wyglądać znakomicie, intensywnie rosnąć i wypuszczać całe grona żółtych kwiatów, a mimo tego owoców będzie niewiele. Szczególnie łatwo zauważyć ten problem w tunelach foliowych i szklarniach. Kwiaty pojawiają się zgodnie z oczekiwaniami, ale po pewnym czasie część z nich zasycha i spada. W takiej sytuacji warto przyjrzeć się zapylaniu.


REKLAMA


Pomidory są samopylne, ale potrzebują ruchu. Pod folią może go po prostu brakować
W tunelu foliowym lub szklarni powietrze może być znacznie spokojniejsze niż na zewnątrz. Kwiaty nie są wtedy regularnie poruszane przez wiatr, co może utrudniać uwalnianie pyłku. Efektem bywają grona pełne kwiatów, z których tylko część zaczyna tworzyć owoce.
Znaczenie mają również warunki panujące wokół roślin. Wysoka temperatura, duża wilgotność oraz stojące, duszne powietrze nie sprzyjają skutecznemu zapyleniu. Pyłek może stać się lepki albo stracić żywotność. Sam widok zdrowych, zielonych krzaków nie daje więc pewności, iż z każdego grona uda się zebrać dużą liczbę pomidorów.
Opadające kwiaty mogą zdradzić problem. Warto dokładnie obejrzeć całe grona
Najbardziej czytelnym sygnałem są kwiaty, które po pewnym czasie zasychają i odpadają, a w ich miejscu nie pojawia się niewielki zielony zawiązek. Warto porównać kilka gron. jeżeli kwiatów było dużo, a rozwija się zaledwie kilka owoców, jedną z możliwych przyczyn jest właśnie słabe zapylenie.
Prawidłowo zapylony kwiat zaczyna po kilku dniach tworzyć u nasady mały zielony owoc. Przy niepełnym zapyleniu późniejsze pomidory mogą natomiast rozwijać się nierównomiernie, być mniejsze albo mieć nieregularny kształt. Obserwowanie kwiatów podczas codziennej pielęgnacji pozwala zauważyć problem jeszcze w czasie kwitnienia, zamiast dopiero podczas zbiorów.


Delikatnie potrząśnij gronami pomidorów. Kilka sekund wystarczy do uwolnienia pyłku
Pomoc roślinom nie wymaga potrząsania całym krzakiem. Wystarczy lekko poruszyć grono kwiatowe, palik albo sznurek, do którego przymocowany jest pęd. Chodzi o krótkie drganie kwiatu, a nie silne szarpnięcie. Zbyt gwałtowne ruchy mogą uszkodzić delikatne kwiaty i przynieść efekt odwrotny od zamierzonego.
Taki zabieg można powtarzać co 3 dni w okresie kwitnienia. Szczególną uwagę warto poświęcić roślinom znajdującym się w zamkniętym tunelu, gdzie ruch powietrza jest niewielki. Nie potrzeba do tego żadnych dodatkowych preparatów. Liczy się samo wprawienie kwiatów w lekkie drgania.
Czytaj także: Tak zbieraj paprykę z krzaka. Jeden zły ruch może uszkodzić pęd i kolejne owoce
Elektryczna szczoteczka może pomóc przy kwiatach. Wibracje wykonują najważniejszą pracę
Innym rozwiązaniem jest elektryczna szczoteczka do zębów. Nie przykłada się jej bezpośrednio do kwiatu. Uruchomione urządzenie wystarczy na moment zbliżyć do łodyżki grona kwiatowego, aby wibracje przeniosły się na kwiaty i pomogły wysypać pyłek.


Podobny mechanizm występuje podczas odwiedzin trzmieli, których ruch wywołuje drgania kwiatu. Szczoteczka pozwala uzyskać taki efekt w tunelu, w którym owadów jest niewiele. Zabieg powinien być krótki i delikatny. Nie chodzi o mechaniczne potrząsanie rośliną, ale o stworzenie wibracji potrzebnych do uwolnienia pyłku. Przy regularnym powtarzaniu podczas kwitnienia więcej kwiatów ma szansę prawidłowo zawiązać owoce.


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału