Zielona cisza rozpościera ramiona nad wodą,stare drzewa pochylają głowy,jakby słuchały szeptu chmur. Tam w górze, między szarym niebem a grzbietem gór,śpi błękitny olbrzym,stary świadek minionych wieków.Jego lodowe serce powoli krwawi,zsuwając się w dół, ku zielonej dolinie. A tutaj, na dole,gładka






