„Na plantach od jesieni całymi miesiącami zalegały liście, których nikt nie grabił. Doprowadziło to do całkowitego wygnicia niedawno zakładanych, pięknych trawników. Ostatnio na przysłowiowy żywioł w pośpiechu dmuchawami spalinowymi wydmuchano zalegające liście, ale było to robione tak nieumiejętnie, iż pracownicy wykonujący te prace wydmuchali również korę, która stanowiła piękną otulinę pod krzewami i innymi roślinami. w tej chwili wszędzie sterczą porwane grabiami czarne maty i jakieś rurki, domyślam się, iż jest to nawodnienie" - informuje Słuchaczka
radiaCENTRUM Karolina za pośrednictwem Linii INTERWENCYJNEJ, tel.: 62 503 11 99 / interwencja
rc.fm. „Na Plantach Miejskich pozimowe prace trwają, ale jeszcze kilka rzeczy jest do zrobienia, wykonujemy je sukcesywnie, ale to wymaga czasu" - powiedział
radiuCENTRUM Paweł Bąkowski, naczelnik Wydziału Gospodarki i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Kalisza.

„Na Plantach Miejskich mamy agrowłókninę i na niej ułożone są instalacje do nawadniania terenów zielonych. Zawsze po zimie trzeba uzupełnić pokrywającą te agrowłókninę korę. Jej kolejny transport już zamówiliśmy i tak jak co roku będzie uzupełniona, żeby przykryć te techniczne rzeczy. Przypuszczam, iż zostanie to zrobione w najbliższym tygodniu. Prace na Plantach Miejskich trwają, są intensywne. I w mojej ocenie one wyglądają, poza tymi włókninami, które wymagają uzupełnienia kory, dosyć dobrze. Krzewy zostały przycięte tak jak należy" - stwierdza Paweł Bąkowski.
na fot.: Paweł Bąkowski, naczelnik Wydziału Gospodarki i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Kalisza
Zdaniem naczelnika Wydziału Gospodarki i Ochrony Środowiska w wielu miejscach brak kory lub ubytki w trawnikach albo uszkodzone rośliny to nie tylko wina zimy. To także efekt wyprowadzania psów i niedbania przez właścicieli o zachowania zwierząt.
Autor:

Personalia
e-mail walczak@rc.fmNazwisko:







