Wylej to na trawnik we wrześniu. Wiosną może wyglądać jak zielony dywan

5 dni temu
Po lecie trawnik często daleki jest od ideału. Żółte plamy, przerzedzona darń i suche źdźbła to częsty widok po upalnych miesiącach. Wrzesień to jednak dobry moment, aby pomóc murawie odzyskać formę. Jeden z prostych sposobów polega na zastosowaniu domowej mieszanki. Zobacz, jakiej.
Po wakacjach trawa ma za sobą trudny okres. Wysokie temperatury, niedobór wody, częste koszenie i intensywne użytkowanie ogrodu mogą sprawić, iż zamiast gęstej, soczyście zielonej murawy pojawiają się suche fragmenty i prześwity. Nie oznacza to jednak, iż trzeba czekać do wiosny, aby poprawić jej wygląd. Wrzesień jest jednym z lepszych momentów na regenerację trawnika. Gleba pozostało nagrzana po lecie, a niższe temperatury i mniej intensywne słońce ograniczają parowanie wody. Trawa ma więc warunki, aby odbudować się przed nadejściem chłodniejszych miesięcy.


REKLAMA


Sposoby na uratowanie trawnika. Domowa mieszanka może wesprzeć osłabiony trawnik
jeżeli po lecie na trawniku pojawiły się żółte miejsca, można wypróbować prostą mieszankę na bazie świeżych drożdży. Do jej przygotowania potrzebujesz około 100 gram świeżych drożdży, 10 litrów ciepłej wody oraz trzech łyżek cukru. Drożdże należy dokładnie rozpuścić w wodzie, następnie dodać cukier i pozostawić mieszankę na kilka godzin w ciepłym miejscu. Po tym czasie można wykorzystać ją do podlania słabszych fragmentów trawnika. Warto jednak potraktować ten sposób jako domowy zabieg wspomagający, a nie cudowny środek, który w kilka dni odmieni całą murawę. o ile trawnik jest mocno zniszczony, najważniejsze będzie znalezienie przyczyny problemu. Żółte plamy mogą być efektem suszy, niedoboru składników pokarmowych, chorób, niewłaściwego koszenia albo mocnego zacienienia. W miejscach, w których trawa całkowicie zniknęła, samo podlewanie nie wystarczy. Najpierw trzeba oczyścić powierzchnię z suchej trawy i liści, delikatnie spulchnić ziemię, wyrównać podłoże, a następnie wysiać nasiona. Warto dobrać mieszankę odpowiednią do warunków panujących w ogrodzie. Inne odmiany sprawdzą się w pełnym słońcu, a inne w cieniu. Po wysiewie trzeba pamiętać o regularnym podlewaniu, aby nasiona mogły wykiełkować i się ukorzenić.


Jak dbać o trawnik? Jesienią nie zapomnij o nawożeniu i ostatnim koszeniu
Samo podlewanie i dosiewanie ubytków to nie wszystko. Przed zimą trawnik potrzebuje również odpowiedniego odżywienia. Jesienią nie warto stosować przypadkowego nawozu przeznaczonego do wiosennej lub letniej pielęgnacji. Preparaty stosowane w okresie często zawierają dużo azotu, który pobudza intensywny wzrost zielonych części roślin. Przed zimą nie jest to pożądane. Znacznie lepszym wyborem jest nawóz jesienny, w którym ograniczono ilość azotu, a zwiększono udział potasu i fosforu. Taki skład ma wspierać rozwój systemu korzeniowego i poprawiać odporność trawy na niskie temperatury. Nawóz należy stosować zgodnie z instrukcją producenta i nie przekraczać zalecanej dawki. Zbyt duża ilość preparatu nie sprawi, iż trawnik szybciej stanie się zielony, a może wręcz zaszkodzić roślinom. Ważne jest również regularne koszenie. Nie należy nagle przestać kosić trawy tylko dlatego, iż kończy się lato. Dopóki rośnie, powinna być odpowiednio skracana. Jednocześnie przed zimą nie powinno się pozostawiać jej przesadnie wysokiej. Zbyt długa darń może się pokładać, a pod wilgotną warstwą łatwiej o rozwój chorób. Z drugiej strony mocne skrócenie trawy może osłabić ją przed nadejściem mrozów. Jesienią warto także regularnie grabić trawnik. Opadłe liście ograniczają dostęp światła i powietrza do darni, dlatego nie powinny przez długi czas zalegać na powierzchni. Warto usuwać również suche źdźbła. o ile zadbasz o trawnik już we wrześniu, dasz mu czas na regenerację przed zimą. Domowa mieszanka może być jednym ze sposobów na wsparcie słabszych fragmentów, ale równie ważne są dosiewki, adekwatne nawożenie, koszenie i usuwanie liści. Dzięki kompleksowej pielęgnacji trawa ma większą szansę dobrze znieść chłodne miesiące i szybciej rozpocząć wzrost, gdy wiosną zrobi się cieplej.


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału