Z gęsią, kaczką i psem podróżuje przez Polskę. ŁKA bardziej gościnna niż Intercity?

2 godzin temu

Dariusz Brzeski podróżuje po całej Polsce z Sunnym, Wirkiem i Kundelinim

"Wyrzucono nas z pociągu. Tym razem jadąc nie jak przedtem do szpitala, czy domu seniorów, ale na WOŚP"

- napisał w mediach społecznościowych Dariusz Brzeski, znany edukator, właściciel Sunny'ego, Wirka i Kundeliniego, który bardzo często odwiedza Łódź.

Jak podkreśla w rozmowie z nami, takich sytuacji niestety było więcej.

- Najgorzej było, gdy 1 czerwca nie dojechaliśmy przez podobną sytuację na spotkanie z dziećmi. Pasażerowie nas bronili, a kierownik pociągu się uparł i kazał nam wysiąść. Niestety PKP Intercity brakuje duszy i serca. Nie jeżdżę pociągiem z gęsią, kaczką i psem dla fanaberii. Spotykamy się z dziećmi z domów dziecka, podopiecznymi hospicjów czy domów pomocy społecznej i rozmawiamy o zwierzętach, przyrodzie

- mówi Dariusz Brzeski.

Jak dodaje, dba też o to, by jego podopieczni nie zostawiali po sobie nieporządku.

- Zupełnie niesprawiedliwie kojarzy się zwierzęta gospodarskie z chlewem. Dobry gospodarz dba o porządek

- dodaje edukator.

https://tulodz.pl/lodzkie/polska-amazonka-jest-w-lodzkiem-dotrzesz-do-niej-w-15-godziny/SPa9R0sSiGHVY40m0Vzs

PKP Intercity wyjaśnia

Tymczasem PKP Intercity wyjaśnia, iż za zwierzęta domowe uznaje tylko te, które tradycyjnie żyją z człowiekiem w jego domu, są jego towarzyszem. Anna Zakrzewska z zespołu prasowego w korespondencji z nami wymienia: psy, koty, króliki domowe, gryzonie czy kanarki.

- Pociąg jest środkiem transportu publicznego, a więc by przejazd był komfortowy i bezproblemowy dla współpasażerów, przestrzegajmy obowiązujących zasad przewozu zwierząt domowych. Zabronione jest przewożenie zwierząt gospodarskich, takich jak trzoda chlewna, drób, bydło, owce lub kozy. Przejazd z nimi skutkuje nałożeniem opłaty dodatkowej oraz koniecznością opuszczenia pociągu

- informuje.

Dariusz Brzeski podkreśla, iż Sunny i Wirek to nie zwierzęta hodowlane, ma je "dla przyjemności" i są udomowione.

- W mojej ocenie zakaz przewozu zwierząt hodowlanych ich nie dotyczy

- podkreśla.

ŁKA chętnie przewozi całe "stado"

PKP Intercity dodaje z kolei, iż umożliwia przewiezienie małego zwierzęcia w transporterze. Za psa z kolei trzeba zapłacić dodatkowo 15,20 zł. Zwierzę musi być w kagańcu i na smyczy.

- Podróżny powinien pamiętać, iż jego zwierzę nie może zakłócać spokoju innych pasażerów. W wagonach przedziałowych współpasażerowie muszą wyrazić zgodę na obecność zwierzęcia w przedziale

- dodaje Anna Zakrzewska.

Właściciel Sunny'ego, Wirka i Kundeliniego odpowiada z kolei, iż podczas podróży na WOŚP przewoził zwierzęta w transporterze.

- Jeździmy z Sunnym, Wirkiem i Kundelinim po całej Polsce. Podróżujemy pociągami, tramwajami i autobusami. Spotykamy się z niesamowitymi reakcjami innych podróżnych. Ludzie robią sobie z nami zdjęcia, kręcą filmiki i przede wszystkim się uśmiechają. To jest bardzo ważne w dzisiejszych czasach

- uważa.

Jak podkreśla Dariusz Brzeski wielokrotnie spotkał się za to z sympatią ze strony pracowników Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, nie miał też nigdy problemów z podróżami w tramwajach MPK Łódź.

https://tulodz.pl/lodzkie/ai-wskazalo-najlepsze-miejsca-do-zycia-w-lodzkiem-te-miasta-sa-na-czele/F1xsn8pIlS76N03HFoEf
Idź do oryginalnego materiału