Kilka dziur w ziemi wykonano i szybciutko zniwelowano teren tak, ze praktycznie nie ma śladu.
Doszli do Parki Malickiego i tam też prawie na ukończeniu.
Patrząc po przebiegu tych wykopek to przykro będzie patrzeć jak stare drzewa będą pewnie musiały ustąpić dla wyższych celów.
Teraz nie ma, co się dziwić, iż władze dzielnicy od lat w tej okolicy nie inwestowały się i nie chciały słyszeć o ławkach na skwerkach-, (po co społeczeństwo przyzwyczajać do luksusów) jak niedługo stracą na rzecz niekończącej się latami budowy choćby dłużej niż skrzyżowanie Banacha, Bitwy i Grójeckiej.
No cóż za parę lat zanim wejdą z konkretną budową to i część drzew trzeba będzie wyciąć –nie po to hodowaliśmy na niej jemiołę żeby ona do tego czasu nie zamęczyła drzewa.
Szkoda tych skwerków,





