Problemem nie są drzewa, tylko droga
Jedna z osób zwraca uwagę, iż dyskusja o wycince przysłania sedno problemu.
– Trzeba na to spojrzeć chłodno. Problemem nie są drzewa, tylko fatalny stan drogi. Od dłuższego czasu kursują tędy 40-tonowe ciężarówki z piaskiem z pobliskich żwirowni. Krawędzie jezdni są rozbite, asfalt pełen ubytków, a bezpieczna jazda stała się realnym wyzwaniem – mówi mieszkaniec, który od ponad 30 lat codziennie pokonuje tę trasę.
Jak dodaje, kierowcy, omijając dziury, zmuszeni są jechać środkiem drogi. – To proszenie się o nieszczęście. Doszło już do czołowego zderzenia. Były przypadki urwanego koła i utraty panowania nad pojazdem przez głębokie ubytki w asfalcie – dodaje.
W jego opinii ścieżka rowerowa jest potrzebna. – Można dyskutować o jej przebiegu, ale dziś najważniejszy jest stan drogi. Wymaga gruntownej przebudowy i poszerzenia, a to niestety wiąże się z koniecznością usunięcia części drzew.
Wycięli około 200 pięknych lip
Zupełnie inaczej sytuację ocenia mieszkanka prowadząca firmę w okolicy.
– To jest rzeźnia! Dzisiaj jechałam do pracy i widziałam, iż wycięli resztę… kilkaset drzew, około 200. Oprócz może kilku to były przepiękne lipy. Żal serce ściska – mówi. Jej zdaniem inwestycję można było zaplanować inaczej. – Jeśli ktoś robi taką inwestycję, powinien doliczyć koszty wykupu kilku metrów gruntu za drzewami i poprowadzić ścieżkę dalej od jezdni. Wystarczy pojechać w stronę Giewartowa – tam przy ścieżce rosną drzewa i jazda rowerem – w cieniu – to przyjemność.
smartMieszkanka przywołuje też inne przykłady. – Tak samo było przy budowie ścieżki ze Słomczyc do Giewartowa – było dużo miejsca, a i tak nie zostawiono ani jednego drzewa – dodaje.
Wicestarosta odpowiada
Wicestarosta Piotr Kowalski – W przestrzeni publicznej pojawiły się sugestie, jakoby deklarowane wcześniej pozostawienie lip przy drodze nie zostało dotrzymane. Informujemy jednoznacznie: lipy na terenie miejscowości Piotrowice nie zostały ścięte. Prowadzone prace nie obejmowały ich usunięcia.
Rok temu tak informował o powstającej inwestycji: Ścieżka poprowadzona zostanie prawą stroną, patrząc w stronę Giewartowa, co oznacza, iż będzie kontynuacją istniejącego już odcinka. Aby uchronić jak najwięcej drzew ścieżka zostanie oddalona od jezdni, aby drzewa mogły pozostać między drogą, a ścieżką. Nie oznacza to jednak, iż wszystkie uda się uratować. Podczas realizacji inwestycji pod topór pójdzie ich ponad 100. – Wycięte zostaną drzewa rosnące blisko jezdni, ich nie da się uratować – tłumaczy wicestarosta i dodaje, iż po rozbudowie jezdnia będzie nieco szersza, niż obecnie, dlatego usunięcie drzew rosnących najbliżej drogi jest konieczne.
Więcej w najnowszym Kurierze Słupeckim.

7 godzin temu