Zimowe dokarmianie ptaków

przyrodadlasosnowca.wordpress.com 1 tydzień temu
Zdjęcie: Dokarmianie ptaków Stawiki


Zimowe dokarmianie ptaków jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych form pomocy dzikiej przyrodzie w krajobrazie zurbanizowanym. Jednocześnie jest to działanie wymagające wiedzy, systematyczności i empatii. Źle prowadzone może przynieść więcej szkody niż pożytku, natomiast odpowiedzialne potrafi realnie zwiększyć szanse ptaków na przetrwanie najtrudniejszego okresu w roku. o ile czytasz mój blog, to prawdopodobnie wiesz, iż lubię obrazowo przedstawiać niektóre problemy lub wydarzenia. Teraz nie będzie inaczej.

Wyobraź sobie mroźny, bezwietrzny poranek. Za oknem termometr wskazuje załóżmy iż jakieś -15°C. Ty pijesz gorącą kawę (albo tak jak ja herbatę), a kilka metrów dalej, na oszronionej gałęzi, siedzi modraszka. Ta kruszynka, ważąca tyle co trzy kostki cukru (10 g), musi w ciągu kilku godzin znaleźć pożywienie o wartości jednej trzeciej masy swojego ciała. jeżeli jej się nie uda to… nie dożyje świtu.

Ty prawdopodobnie spróbujesz pomóc, ale jak? Tak wiele się słyszy, iż nasza niewiedza bywa zabójcza. W dobie antropocenu, gdy zamieniliśmy naturalne łąki w sterylne trawniki, a parki i lasy w betonowe pustynie, dokarmianie przestało być tylko hobby. To nasz moralny dług wobec natury. Jednak granica między ratunkiem a wyrządzeniem krzywdy jest cieńsza, niż myślisz.

Tym wpisem chcę Ci pomóc nauczyć się rozważnie dokarmiać ptaki zimą.

Kiedy dokarmianie ma sens?

Ptaki należy dokarmiać dopiero wtedy, gdy warunki pogodowe znacząco ograniczają dostęp do naturalnego pokarmu. Czyli kiedy? Podczas długotrwałych mrozów, opadów śniegu i gdy podłoże jest zamarznięte. Zbyt wczesne rozpoczęcie dokarmiania, gdy ptaki wciąż bez problemu znajdują nasiona, owoce i bezkręgowce nie jest wskazane.

Jednak moment rozpoczęcia to dopiero początek. Najważniejszą zasadą dokarmiania jest jego systematyczność. Ptaki bardzo gwałtownie przyzwyczajają się do lokalizacji i godzin dostępności pokarmu. Gdy już poznają konkretne miejsce, to nagłe zaprzestanie dokarmiania może narazić je na niedobory energetyczne, a w skrajnych przypadkach na śmierć. A tego nikt z nas nie chce. Prawda?

Pokarm jak najbardziej zbliżony do naturalnego

Podstawą zimowego dokarmiania ptaków powinny być pokarmy o wysokiej wartości energetycznej, możliwie zbliżone do tych, które ptaki pozyskują w naturze.

Zapomnij o resztkach z obiadu. Serwując im wysoko przetworzone i przyprawione produkty, fundujesz im metaboliczny chaos, z którym ich organizmy nie potrafią sobie poradzić. Ptasi organizm potrzebuje „paliwa” wysokiej jakości. Typowy pokarm dla poszczególnych grup ptaków opiszę poniżej. Jednak, co do zasady najlepszym wyborem są ziarna bogate w tłuszcz np. słonecznik, konopie czy orzechy. Tradycyjnie dla dzięciołów i sikor idealna będzie niesolona słonina. Tutaj warto pamiętać, żeby wymieniać ją co dwa tygodnie (aby nie zjęłczała!). Równie ważna jak odpowiedni pokarm jest higiena. Karmnik to miejsce spotkań wielu osobników i gatunków, a więc i potencjalne ognisko chorób. Regularne usuwanie odchodów i starego pokarmu to nie tylko estetyka, ale profilaktyka zdrowotna Twoich skrzydlatych przyjaciół.

Chleb jako cichy zabójca i sprawca „anielskiego skrzydła”?

Na temat podawania chleba ptakom pisało już wiele osób przede mną. A mimo to co roku ten sam temat powraca w mediach. Przede wszystkim karmienie ptaków chlebem to najczęstszy błąd, który jako przyrodnicy i miłośnicy ptaków musimy piętnować. Chleb dla ptaków wodnych jest jak trucizna o opóźnionym zapłonie. Zawarta w nim sól niszczy nerki, a kwas chlebowy może prowadzić do kwasicy żołądka. A przede wszystkim jest to pokarm ubogi w składniki odżywcze i energetyczne. Wielu uznaje, iż najtragiczniejszym skutkiem jest jednak „anielskie skrzydło” (ang. angel wing) nieuleczalna deformacja stawów, spowodowana nadmiarem węglowodanów i brakiem odpowiednich minerałów (wapnia i fosforu we krwi). Pióra ptaka zaczynają odstawać prostopadle do ciała (odginają się na zewnątrz, zamiast przylegać do ciała), co odbiera mu zdolność lotu. Dla łabędzia, gęsi czy kaczki to wyrok śmierci. Natomiast w ostatnim czasie pojawiły się informacje, iż to schorzenie powstaje w czasie najintensywniejszego wzrostu kości, czyli u osobników młodych (czyli nie jesienią i nie zimą). Chciałbym tutaj zauważyć, iż ludzie przynoszą całe reklamówki pieczywa nad zbiorniki przez cały rok (a choćby wiele lat), a więc także w czasie kiedy młode ptaki jeszcze rosną. Bardziej przemawia do mnie argument predyspozycji genetycznych, czy zarażanie się ptaków parwowirusem gęsi. Co nie zmienia jednak faktu, iż zamiast kromki chleba, lepiej zabrać ze sobą gotowane warzywa (bogate w witaminy A i E) lub ziarna zbóż.

Łabędzie nieme

Ptasia karta dań, czyli co serwować konkretnym gatunkom?

Nie każdy ptak zje to samo. To, co dla wróbla jest przysmakiem, dla kosa może być nieatrakcyjne. Dlatego tak ważne jest poznanie ptaków, które do nas przylatują. o ile dopiero zaczynasz swoją przygodę z dokarmianiem to kliknij w TEN LINK i dowiedz się jakie ptaki najczęściej zimują w Polsce.

Poniżej przygotowałem dla Ciebie „ściągę”, którą stworzyłem na podstawie analizy potrzeb żywieniowych naszych zimowych towarzyszy. Wszystko podzieliłem na różne grupy ptaków.

1. Drobne ptaki śpiewające (ziarnojady)

Kogo spotkasz przy karmniku: wróble, mazurki, dzwońce, trznadle, gile, czyże, zięby, jery, grubodzioby, sierpówki..

Dla tej grupy podstawą jest energia zamknięta w nasionach. Ptaki te możecie kojarzyć z łąkami, polami i nieużytkami. Najlepsza mieszanka powinna zawierać:

  • słonecznik: zarówno czarny, pasiasty, jak i łuskany,
  • drobne ziarna: białe proso, rzepak, siemię lniane, mak, murzynek, gryka, kardi, kanar oraz ostropest,
  • zboża: pszenica, owies (łuskany), żyto, sorgo, jęczmień oraz płatki owsiane,
  • konopie.

W moich karmnikach słonecznik znika zawsze jako pierwszy. Co ciekawe, ptaki nie tylko go zjadają, ale również roznoszą i magazynują. Zdarzało się, iż modraszki chowały ziarna w… butach, które zostawiłem na balkonie. Efekty tej „ptasiej logistyki” bywają widoczne również wiosną. Co roku w różnych częściach ogrodu pojawiają się samosiewy słonecznika. Nie wysiewałem ich więc rośliny wyrastają z nasion rozniesionych i zapomnianych przez ptaki.


2. Akrobaci i miłośnicy tłuszczu

Goście karmników: sikory, dzięcioły, kowaliki, raniuszki, pełzacze, mysikróliki i sroki.

Te ptaki potrzebują wysokokalorycznej bomby, by ogrzać swoje ciała. Większość z nich to nasi sojusznicy w walce ze szkodnikami roślin. Dlatego zadbajmy dla nich o:

  • orzechy: włoskie (najlepiej rozłupane), laskowe oraz ziemne (niesolone!),
  • tłuszcz: słonina (niesolona, surowa), gotowe kule tłuszczowe,
  • białko: larwy mącznika (niektóre sieci mają suszone).

Zdarzają się też sytuacje zaskakujące. Kilka lat temu do wywieszonej przeze mnie słoniny przyleciał… kos. Jest to gatunek kojarzony raczej z owocami niż z tłuszczem zwierzęcym. Jest więc to dobra ilustracja ptasiej elastyczności pokarmowej w trudnych warunkach.

Zachęcam także, aby kule tłuszczowe przygotowywać samodzielnie. Swego czasu robiłem kule z roztopionego smalcu, który uzupełniałem rzepakiem, rozdrobnionymi orzechami włoskimi i makiem. Zależało mi na tym, żeby struktura była dostępna dla raniuszków, bo drobne ptaki mają krótkie, delikatne dzioby i ciężko im zimą zdobywać pokarm. Dla nich rozbijanie twardych nasion bywa trudne, dlatego miękka mieszanka tłuszczu i drobnych ziaren stanowi idealne rozwiązanie.


3. Goście z sadu (miękkojady)

Kto nas odwiedza: kosy, kwiczoły, jemiołuszki, śpiewaki, rudziki i droździki.

Ich dzioby nie są przystosowane do łuskania twardych ziaren. Szukają pokarmu miękkiego i wilgotnego. Dlatego pomożesz im podając:

  • suszone owoce: jagody, maliny, winogrona w postaci rodzynek, czarny bez, jeżyny, wiśnie, owoce jałowca, jarzębu i głogu,
  • owoce świeże: kawałki jabłek (mogą być nabite na gałązki), gruszki.

Nie raz widziałem także jak modraszki dziobały jabłka wprost z drzewa, choć przyzwyczajeni jesteśmy do tego, iż lubią tłusty pokarm.


Dobrym rozwiązaniem jest pozostawianie w ogrodzie owoców dzikiej róży, głogu, jarzębiny czy nieusuwanie jemioły. To doskonałe uzupełnienie dokarmiania i sposób na zachowanie większej różnorodności gatunkowej. Dlatego o ile myślicie o dokarmianiu ptaków przez wiele lat to zaplanujcie w swoich ogrodach nasadzenia drzew i krzewów, które wydają owoce. Co ciekawe, wiele gatunków ptaków lubi owoce bluszczu.


4. Ptaki wodne

Tę grupę doradzam karmić tylko w czasie silnych mrozów, gdy naturalne żerowiska zamarzną! Do tej grupy należą: kaczki, łabędzie, łyski, gęsi.

Jeśli idziesz nad staw lub rzekę, zabierz ze sobą:

  • warzywa: gotowane (bez soli!) marchewki, ziemniaki, buraki (najlepiej pokrojone w drobną kostkę, aby łatwiej było zjeść ptakom),
  • ziarna: kukurydza, pszenica, owies,
  • rośliny strączkowe: soja, soczewica, groch.

W tym miejscu opiszę sytuację, która miała miejsce na Rybaczówce. Postanowiłem zrobić zimowe zdjęcia ptakom wodnym, które czasami tam widuje. Ugotowałem kaszę i poszedłem na spacer. Niestety krzyżówek, kaczek piżmowych i sołtysów nie spotkałem. Postanowiłem, iż kaszę umieszczę w karmniku umieszczonym na sośnie. Nie minął kwadrans a znaleźli się amatorzy tego pokarmu. Jakie było moje zaskoczenie, iż miękkim pokarmem zajadały się kowaliki i… sikory czubatki! Przyroda potrafi nas zaskakiwać!

Kowalik na Rybaczówce
Czubatka
Czubatka na Rybaczówce
Kowalik na Rybaczówce

Złota zasada: świeżość przede wszystkim

Pamiętaj, iż karmnik to nie śmietnik. Niezależnie od tego, czy wysypiesz słonecznik grubodziobowi, czy wykładasz orzechy dla sójki, pokarm zawsze musi być świeży. Zepsute, spleśniałe jedzenie to dla ptaków śmiertelne zagrożenie.

Osoby, które mają ptaki typu: kanarki, amadyny, motyliki, czy papugi mogą wykorzystać karmy, które kupują dla swoich ptaków. W sklepach zoologicznych i dyskontach dostępnych jest wiele produktów dedykowanych ptakom zimującym. Jednak przed zakupem przeczytajcie ich skład oraz sprawdzajcie zawsze daty ważności.


Empatia poparta wiedzą

Dokarmianie ptaków nie jest obowiązkiem, ale decyzją. jeżeli się na nią decydujemy, powinniśmy robić to świadomie, regularnie i z szacunkiem dla potrzeb ptaków. To one każdego dnia mierzą się z mrozem, głodem i presją środowiska.

W zamian oferują coś bezcennego: bliski kontakt z dziką przyrodą. Czasem tak dosłowny, jak modraszki stukające jesienią w szybę mojego balkonu, domagające się słonecznika, do którego zdążyły się już przyzwyczaić.

Na koniec przypomnę też coś co wydaje się na pozór oczywiste. Równie istotne jak czystość i regularne dokarmianie jest bezpieczne umiejscowienie karmnika. Niech stoi lub wisi z daleka od miejsc, z których mogą atakować koty lub inne drapieżniki jak jastrzębie czy krogulce.


Moje działania możesz wesprzeć stawiając mi wirtualną kawę poprzez poniższy link

Z góry dziękuję!

Przemek Bartos


Więcej o moich ornitologicznych akcjach przeczytacie tutaj:

  • Quarry Life Award – ochrona bioróżnorodności,
  • Zimowe Ptakoliczenie,
  • Wiosenne Ptakoliczenie,
  • Sadzenie drzew z Przyrodą dla Sosnowca.
Idź do oryginalnego materiału