– o ile rzeczywiście tak się stanie, to będzie można powiedzieć, iż wpadliśmy z deszczu pod rynnę. jeżeli pani minister Zielińska rzeczywiście miałaby przejąć te sprawy, to naprawdę współczuję leś- nikom i Lasom Państwowym. Byłby to kolejny przykład całkowitego niezrozumienia tego, co dzieje się wokół polskiego leśnictwa, i braku refleksji nad konsekwencjami prowadzonej polityki. Mam też nadzieję, iż wiele środowisk w końcu otrzeźwieje i odpowiednio to oceni. Niestety, ubolewam również nad postawą samych związków zawodowych w Lasach Państwowych. W wielu miejscach ich stanowisko jest zdecydowanie zbyt mało wyraziste. Minister Dorożała osiągnął jedną rzecz: skutecznie uciszył leśników. To oni powinni edukować społeczeństwo, pokazywać, na czym polega zrównoważona gospodarka leśna i jakie przynosi korzyści. Minister zrobił wiele, żeby te głosy wyciszyć, a w ich miejsce dopuścić różnego rodzaju organizacje, które, w mojej ocenie, za pieniądze Lasów Państwowych budują przekaz uderzający w samą instytucję i obniżający jej wiarygodność w oczach opinii publicznej. To jest sytuacja absurdalna. Instytucja, która przez lata wypracowywała swoją pozycję i dorobek, zaczyna być przedstawiana jako problem, który trzeba naprawić. Zresztą nieprzypadkowo nie zorganizowano większych uroczystości związanych ze stuleciem Lasów Państwowych. Wpisuje się to w sposób myślenia ministra Dorożały. Chodzi o to, żeby Lasy Państwowe stopniowo przestały funkcjonować w świadomości społecznej jako instytucja, z której Polska może być dumna. I właś- nie to budzi mój największy sprzeciw.
Zmuszony do dymisji
– o ile rzeczywiście tak się stanie, to będzie można powiedzieć, iż wpadliśmy z deszczu pod rynnę. jeżeli pani minister Zielińska rzeczywiście miałaby przejąć te sprawy, to naprawdę współczuję leś- nikom i Lasom Państwowym. Byłby to kolejny przykład całkowitego niezrozumienia tego, co dzieje się wokół polskiego leśnictwa, i braku refleksji nad konsekwencjami prowadzonej polityki. Mam też nadzieję, iż wiele środowisk w końcu otrzeźwieje i odpowiednio to oceni. Niestety, ubolewam również nad postawą samych związków zawodowych w Lasach Państwowych. W wielu miejscach ich stanowisko jest zdecydowanie zbyt mało wyraziste. Minister Dorożała osiągnął jedną rzecz: skutecznie uciszył leśników. To oni powinni edukować społeczeństwo, pokazywać, na czym polega zrównoważona gospodarka leśna i jakie przynosi korzyści. Minister zrobił wiele, żeby te głosy wyciszyć, a w ich miejsce dopuścić różnego rodzaju organizacje, które, w mojej ocenie, za pieniądze Lasów Państwowych budują przekaz uderzający w samą instytucję i obniżający jej wiarygodność w oczach opinii publicznej. To jest sytuacja absurdalna. Instytucja, która przez lata wypracowywała swoją pozycję i dorobek, zaczyna być przedstawiana jako problem, który trzeba naprawić. Zresztą nieprzypadkowo nie zorganizowano większych uroczystości związanych ze stuleciem Lasów Państwowych. Wpisuje się to w sposób myślenia ministra Dorożały. Chodzi o to, żeby Lasy Państwowe stopniowo przestały funkcjonować w świadomości społecznej jako instytucja, z której Polska może być dumna. I właś- nie to budzi mój największy sprzeciw.

1 tydzień temu








