Zwykłe środowe popołudnie w jednym z gdańskich szpitali zamieniło się w scenę, której nikt nie chciałby przeżyć. W poczekalni pojawił się mężczyzna, który zaczął krzyczeć, grozić i straszyć wysadzeniem budynku. Pacjenci i personel nie wiedzieli, czy to tylko agresja słowna, czy zapowiedź czegoś znacznie gorszego. Interweniowała policja. Do zdarzenia doszło w minioną środę. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie przebywającym na terenie jednej z placówek medycznych w Gdańsku. Z przekazanych informacji wynikało, iż jest pobudzony, zachowuje się głośno i kieruje groźby wobec personelu oraz pacjentów. W pewnym momencie miał także grozić wysadzeniem budynku. Krzyk i groźby w poczekalni – chciał








