Kozie brody w gminie Sulejów, rydze w Blizinie, Bukowej i okolicach Poddębic, a do tego kosze podgrzybków i prawdziwków. Grzybiarze z województwa łódzkiego dzielą się efektami wrześniowych wypraw. Niektórzy wracają po godzinie z pełnymi wiadrami. Inni chodzą cały dzień, odwiedzając kilka lasów. Gdzie udało się znaleźć grzyby?
Gdzie na rydze i kozie brody? Grzybiarze pokazują zbiory z woj. łódzkiego, w tym okolic Piotrkowa
Na facebookowych grupach grzybiarskich nie brakuje ostatnio powodów do zazdrości. Zdjęcia koszy pełnych grzybów przeplatają się z fotografiami okazów znalezionych w ściółce. W relacjach regularnie pojawiają się okolice Sulejowa, Piotrkowa i Bełchatowa. Są też wskazania dla tych, którzy chcą pojechać nieco dalej, przede wszystkim po rydze.
Nie każda wyprawa kończy się jednak równie dobrze. Zbieracze zwracają uwagę na robaczywe grzyby, a w niektórych miejscach również na dużą liczbę osób przeczesujących las.
https://trybunalski.pl/wiadomosci/ai-znalazlo-top-10-najlepszych-miejsc-na-grzyby-w-lodzkiem-tu-moze-byc-grzybow-po-pachy/ysr6qNApl3zNOCMmUqQWKozie brody w gminie Sulejów. Jest czego szukać w Łódzkiem
Z relacji Roberta Trojanowskiego wynika, iż w gminie Sulejów można trafić na kozie brody. Grzybiarz pochwalił się okazałymi, jasnymi znaleziskami rosnącymi przy podstawie drzewa. Ich pofałdowana powierzchnia bardziej przypomina kalafior niż kapelusze grzybów, które zwykle trafiają do koszyków.
Kozia broda, czyli potoczna nazwa siedzunia sosnowego, pojawiła się również w relacji pani Anety. Wraz z pani≥ą Julią odwiedziła okolice Wiączynia, Białej, Piątku i Aleksandrowa Łódzkiego. Obie wróciły z wyprawy z bardzo różnorodnymi zbiorami. Oprócz siedzunia wymieniły rydze, kurki, podgrzybki, maślaki, lejkowce dęte, kilkanaście borowików i około 200 koźlarzy. Na taki wynik pracowały cały dzień. Wyszły o siódmej rano, wróciły o dziewiętnastej, a licznik pokazał około 27 tysięcy kroków.
Rydze w Blizinie, Bukowej i pod Poddębicami
Miłośnicy rydzów mają kilka konkretnych wskazówek. Blizin i Bukową wymienili autorzy profilu Leśne Urbanki, opisując grzybobranie. Rydze były, choć stan większych okazów pozostawiał wiele do życzenia.
– Wszystkie duże rydze były robaczywe i zostały w lesie – napisali. Udało się jednak zebrać mniejsze, z których część miała trafić do słoików.
Rydze znajdowano też w okolicach Poddębic. Pan Arkadiusz po wyprawie z 16 września pokazał duży kosz podgrzybków. Do tego doszły dwa prawdziwki, pięć świeżych koźlarzy babek, kilka maślaków i właśnie rydze. Także tutaj część grzybów trzeba było zostawić.
Pan Arkadiusz podzielił się przy okazji praktyczną obserwacją. Zbierał przede wszystkim w zaroślach. W bardziej odsłoniętych częściach lasu grzybów nie było albo znajdował jedynie pozostałości po wcześniejszych zbiorach.
Rydze także w Łodzi. „Skończyło się miejsce w koszu”
Dobre wiadomości przekazał również pan Rafał, który jako miejsce swoich wrześniowych zbiorów wskazywał Łódź. W relacji z 19 września chwalił rydze i koźlarze, a obok nich wymieniał maślaki, podgrzybki zajączki, prawdziwka oraz piaskowca modrzaka.
Kolejna wyprawa, 23 września, również się udała. Choć pogoda nie zachęcała do wychodzenia, po trzech godzinach grzybiarz miał już pełny kosz. Najbardziej zadowolony był z koźlarzy, które opisywał jako zdrowe, jędrne i często rosnące w grupach. Trafiał też na rydze, prawdziwki, maślaki i zajączki, choć wśród nich trudniej było o zdrowe okazy.
– Byłoby więcej, ale skończyło się miejsce w koszu – przyznał. Mokrych grzybów nie chciał pakować do torby.
Sulejów i Kłudzice. Pełne wiadra i kosze podgrzybków
W powiecie piotrkowskim jednym z powtarzających się kierunków jest Sulejów i otaczające go lasy. Robert Trojanowski już na początku września pokazał dwa wypełnione wiadra grzybów. Jak napisał, zbierały dwie osoby, a wyprawa trwała około godziny. Pan Marcin pokazał natomiast dwa wiadra podgrzybków i maślaków z okolic Sulejowa.
Udane zbiory opisywała także pani Anna z okolic Kłudzic w gminie Sulejów. W półtorej godziny napełniła kosz podgrzybkami. Z kolei pan Rafał pochwalił się koźlarzami i podgrzybkami znalezionymi w powiecie piotrkowskim, choć nie zdradził dokładnej miejscowości.
Z wcześniejszych wrześniowych relacji znamy również inne miejsca. Koło Moszczenicy pan Bartek zebrał pełny kosz prawdziwków. W Grabicy pan Kamil znalazł podgrzybki i borowiki, a pani Zofia pokazywała obfite zbiory koźlarzy z okolic Piotrkowa.
Pod Bełchatowem rydze, pod Łaskiem borowiki
Kolejne wskazówki przynoszą relacje opisane 25 września przez Dzień Dobry Bełchatów. W okolicach Bełchatowa pan Bartłomiej zebrał koźlarze czerwone, podgrzybki oraz rydze.
Udana była również wyprawa pana Daniela w okolice Łasku i Gucina. Godzina wystarczyła mu na zebranie dużego kosza borowików i podgrzybków. Nie wszyscy mieli jednak podobne szczęście: wśród relacji spod Bełchatowa pojawiały się także informacje o niewielkich zbiorach.
Pełne kosze są więc zachętą do wyjazdu, ale nie gwarancją sukcesu. choćby w tej samej okolicy jedni trafiają na skupiska grzybów, a inni muszą długo szukać pojedynczych sztuk. Przed wyprawą warto przygotować koszyk i naładować telefon. Do domu zabierajmy tylko te grzyby, które potrafimy pewnie rozpoznać.
https://trybunalski.pl/wiadomosci/ile-rosna-grzyby-po-deszczu-jest-inaczej-niz-sadzimy/oWI0FnLGvqCAXmSnQRHM




