Wrzesień i październik to tradycyjnie najważniejsze miesiące sezonu grzybowego w Polsce. Dużo zależy jednak od pogody. Wilgotna ściółka, deszcz i utrzymujące się ciepło potrafią przynieść wysyp grzybów, natomiast dłuższy okres suszy może sprawić, iż choćby w dobrym miejscu trudno znaleźć cokolwiek.
Dlatego nie ma jednej daty, od której zaczyna się i kończy sezon. W jednym roku grzyby mogą pojawić się wcześniej, w innym później.
Podgrzybek brunatny – jeden z pewniaków
Jeżeli ktoś wybiera się jesienią do lasu, podgrzybek brunatny jest jednym z gatunków, na które ma dużą szansę trafić.
Rośnie zarówno w lasach sosnowych i świerkowych, jak i w miejscach, gdzie występują dęby czy buki. Jego największa obfitość przypada właśnie na wrzesień i październik, a owocniki mogą pojawiać się jeszcze w listopadzie.
Podgrzybków najlepiej szukać wśród mchu i ściółki. Czasem trudno je zauważyć, bo ich brązowe kapelusze niemal zlewają się z leśnym podłożem.
Prawdziwek może jeszcze czekać pod drzewami
Borowik szlachetny, czyli prawdziwek, kojarzy się przede wszystkim z końcem lata, ale jego sezon może trwać również w październiku.
Według danych Lasów Państwowych największej liczby borowików można spodziewać się od sierpnia do października. Warto rozglądać się przede wszystkim w pobliżu sosen i świerków.
Nie ma jednak sensu przechodzić kilku kilometrów tylko w poszukiwaniu jednego gatunku. W dobrym miejscu można znaleźć znacznie więcej.
Rydze lubią jesień
Mleczaj rydz to kolejny grzyb, którego można szukać w październiku. Jego sezon przypada mniej więcej od sierpnia do listopada, a największej obfitości można spodziewać się we wrześniu i październiku. Rydze tworzą mikoryzę przede wszystkim z sosną.
Jeśli więc podczas jesiennego spaceru trafimy na odpowiedni fragment sosnowego lasu, warto dokładniej przyjrzeć się ściółce.
Maślaki – szczególnie w sosnowym lesie
Maślak zwyczajny również może pojawiać się w październiku. Najczęściej spotyka się go w sąsiedztwie sosny.
Jego główny okres występowania przypada na lato i początek jesieni, ale przy ciepłej pogodzie i bez silnych przymrozków maślaki mogą pojawiać się choćby później.
To dobry przykład na to, dlaczego kalendarz grzybiarza trzeba traktować orientacyjnie. Pogoda ma tu bardzo dużo do powiedzenia.
Kurki jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa
Choć na kurki wiele osób wybiera się przede wszystkim latem, pieprznik jadalny może rosnąć aż do listopada.
Największa obfitość przypada na sierpień–październik. Kurki można znaleźć w różnych typach lasów, m.in. w sąsiedztwie sosny, świerka, dębu czy grabu.
W październiku nie zawsze będzie ich tyle co kilka tygodni wcześniej, ale po odpowiednich opadach przez cały czas można trafić na całkiem dobre stanowiska.
Opieńki – październik to ich czas
Jesień to także okres opieńki miodowej i opieńki ciemnej. Ich owocniki pojawiają się od września do listopada, a największa obfitość przypada na październik.
Opieńki rosną często w dużych skupiskach, na żywym lub martwym drewnie.
W przypadku tego rodzaju szczególnie ważna jest jednak pewność identyfikacji. Nie należy zbierać grzybów tylko dlatego, iż rosną w dużej grupie i wyglądają znajomo.
Gąska zielona pojawia się właśnie jesienią
Na późniejsze tygodnie sezonu przypada również czas gąski zielonej. Według danych Lasów Państwowych jej owocniki pojawiają się od września do listopada, a największej obfitości można spodziewać się w październiku.
To jeden z przykładów gatunków, które pokazują, iż październik w lesie wcale nie oznacza końca grzybobrania.
Koźlarze i kanie też mogą się trafić
W październiku można jeszcze znaleźć koźlarze. Koźlarz babka i koźlarz czerwony występują do października, choć ich największa obfitość przypada wcześniej – głównie na sierpień i wrzesień.
Podobnie jest z czubajką kanią. Jej sezon może trwać do października, a wrzesień i październik to okres największej obfitości.
Gdzie najlepiej szukać grzybów?
Nie ma jednej recepty na udane grzybobranie. Osoby, które od lat chodzą po tych samych lasach, zwykle mają swoje sprawdzone miejsca.
Początkujący mogą natomiast zwracać uwagę na kilka rzeczy. Podgrzybków warto szukać w lasach sosnowych, świerkowych, dębowych i bukowych. Borowiki często pojawiają się w pobliżu sosen i świerków, a koźlarze można spotkać przy brzozach, osikach czy topolach.
Po deszczu nie trzeba od razu ruszać do lasu z samego rana. Istotne jest połączenie odpowiedniej wilgotności z temperaturą. To właśnie warunki pogodowe w dużej mierze decydują o tym, czy nastąpi wysyp.
SPRAWDŹ: Mapa grzybów w Wielkopolsce. Tu warto ruszyć z koszykiem
Do lasu z koszykiem, nie z reklamówką
Jest jeszcze jedna rzecz, o której łatwo zapomnieć. Grzyby najlepiej zbierać do przewiewnego koszyka lub łubianki.
Plastikowa torba nie jest dobrym miejscem na leśne zbiory. Grzyby mogą się w niej zgniatać i szybciej psuć. Po powrocie do domu należy je dokładnie przejrzeć i możliwie gwałtownie przygotować lub odpowiednio przetworzyć.
Do lasu warto też założyć długie spodnie, zakryte buty i ubranie z długimi rękawami. Jesienne grzybobranie oznacza bowiem nie tylko kontakt z grzybami, ale również ze ściółką, wilgocią i kleszczami.
Październik może być jeszcze bardzo dobry na grzyby
Jeżeli jesień jest wilgotna i stosunkowo ciepła, październik – jak widać – wcale nie musi oznaczać końca sezonu grzybowego. Wręcz przeciwnie – w lesie można w tym czasie spotkać wiele popularnych gatunków.
Podgrzybki, prawdziwki, rydze, maślaki, opieńki, gąski czy późne kurki to tylko część tego, co może znaleźć się w koszyku.
Trzeba jednak pamiętać, iż nawet najlepsze miejsce nie zagwarantuje udanego grzybobrania. Wiele zależy od tego, ile było deszczu, jaka jest temperatura i kiedy ostatnio w danym lesie pojawiły się grzyby.
Dlatego zamiast patrzeć wyłącznie na kalendarz, lepiej obserwować las. Czasem właśnie wtedy zaczyna się najlepsza część sezonu.
SPRAWDŹ: Mapa grzybów w Wielkopolsce. Tu warto ruszyć z koszykiem





