Święta wielkanocne w 2026 roku mogą zaskoczyć Polaków kapryśną aurą. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) opublikował prognozę, która wskazuje na chłodniejszy początek kwietnia. Chociaż cały miesiąc ma być w normie, to właśnie w okresie świątecznym istnieje ryzyko niższych temperatur i opadów, zwłaszcza na południu kraju. Czy planowane spacery i rodzinne spotkania będą musiały ustąpić miejsca ciepłym kurtkom?
Cały kwiecień w normie, ale święta chłodniejsze
Według IMGW, kwiecień 2026 nie zapowiada się ani jako wyjątkowo zimny, ani mokry. Średnia temperatura i suma opadów powinny mieścić się w wieloletniej normie z lat 1991-2020. Jednak bardziej szczegółowa prognoza na przełom marca i kwietnia rysuje mniej optymistyczny obraz dla świątecznego tygodnia.
Oficjalna eksperymentalna prognoza długoterminowa na kwiecień mówi, iż w skali całego miesiąca zarówno średnia temperatura powietrza, jak i suma opadów w Polsce powinny mieścić się w normie z lat 1991-2020.
Instytut podkreśla, iż nie ma podstaw do obaw o ekstremalne warunki w całym miesiącu. Mimo to, pierwszy tydzień kwietnia, w tym Niedziela Wielkanocna (5 kwietnia), może przynieść temperatury o 1-2°C niższe od średniej. To sygnał na bardziej niestabilną pogodę, z większym ryzykiem chłodnych dni.
Przymrozki w nocy i rano
Prognoza IMGW szczególnie ostrzega przed spadkami temperatury poniżej zera, zwłaszcza w porannych godzinach. W Niedzielę Wielkanocną najwyższe ryzyko przymrozków dotyczy rejonów podgórskich, ale chłód może dotknąć także innych części Polski. Podobnie wygląda sytuacja w Lany Poniedziałek (6 kwietnia).
Z prognozy wynika, iż w Niedzielę Wielkanocną prawdopodobieństwo przymrozków jest najwyższe w rejonach podgórskich, gdzie sięga 48 proc. W centrum i na zachodzie kraju ryzyko ujemnej temperatury wynosi około 15-20 proc., a na Wybrzeżu spada do 8-13 proc. Największe prawdopodobieństwo ujemnej temperatury IMGW widzi ponownie na południu kraju, na poziomie 43 proc. W centrum mowa o 13-16 proc., a na Pomorzu o 8-11 proc.
Jeśli planujesz wyjazdy poza miasto czy prace w ogrodzie, lepiej przygotować się na zimne noce. Dni mogą być umiarkowanie ciepłe, ale poranki, zaskakująco mroźne.
Źródło: IMGW Gdzie aura popsuje wielkanocne plany?
Opady w kwietniu mają być w normie, ale w okresie wielkanocnym większe ryzyko wilgotnej pogody dotyczy południa i terenów podgórskich. Tam prawdopodobieństwo znaczących deszczów jest najwyższe, co może utrudnić świąteczne aktywności na świeżym powietrzu.
Prognoza wskazuje, iż ryzyko wystąpienia opadów przekraczających 12 l/mkw. w czasie świąt jest właśnie tam najwyższe i wynosi od 28 do 52 proc. To nie oznacza oczywiście, iż cała Polska dostanie mokrą Wielkanoc i iż będzie padać bez przerwy.
Największe szanse na deszczowe niespodzianki mają mieszkańcy południa. W pozostałych regionach aura powinna być bardziej stabilna, choć niczego nie można wykluczyć. IMGW zaznacza, iż to prognoza orientacyjna, a anomalie dotyczą średnich tygodniowych, nie konkretnych dni. W obliczu tych danych warto śledzić aktualizacje, bo ciepła końcówka marca może zwieść. Tydzień wielkanocny niesie większe ryzyko niestabilnej pogody, niż mogłoby się wydawać.
Źródło: IMGW Źródło: IMGW / Canva

3 godzin temu







