Byłam dziś po raz pierwszy w ŻYCIU (nie licząc manualnej fizjoterapii stopy) na masażu – dostałam voucher na urodziny wiele miesięcy temu, w lipcu ulegał przeterminowaniu i musialam nagle zabukowac 8 masaży
😄
Było bosko i dlaczego dopiero teraz odkrylam takie coś cudownego?
Pani jest prawdziwa profesjonalistka, z medalami i certyfikatami, gabinet 10 minut od miejsca gdzie mieszkam.
Masaż limfatyczny calego ciała, teraz oczy mi się kleją i najchętniej to bym się zdrzemnęła😄 a tu sesje do spisania 😄
Muszę częściej chodzić, zwłaszcza przed snem, bo coś mi się znowu ze snem spieprzyło, no niestety stresik szkolny już chyba wchodzi na całego.
Nie mogłam się oprzeć I kupiłam sobie piękne kwiatuszki, pasujace mi do drzwi wejsciowych:
To tak na pocieszke, bo ogród się mną załamał i zarasta na potęgę. Co widać.
U Rybenki malutka dyskusyjka o imigrantach i religiach, i tak mi się przypomniał mój ulubiony mer NY nie dość, iż socjalista to jeszcze muzułmanin. I to jeszcze urodzony w Ugandzie!!!
I jaką ma fajna żonę, takie interesujące rzeczy robi https://www.ramaduwaji.com/animation
No i tak, jak nie gender to imigranci, boze czy ja nie mogę być mniej WOKE? 😑





