W świętokrzyskich lasach jest coraz więcej grzybów. Kurki, borowiki, podgrzybki, kanie oraz rydze są smaczne, ale niekiedy można je pomylić z grzybami trującymi.
Osoby, które nie są pewne, czy zebrane przez nich grzyby są jadalne mogą przynieść je do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Kielcach, gdzie pomoże im ekspert. Justyna Wiecha z sanepidu przyznaje, iż zdarzają się przypadki, kiedy ktoś przynosi grzyby trujące.
– Dzisiaj (25 września) przyszła do nas pani z olszówką, inaczej zwaną krowiakiem podwiniętym. To grzyb powszechnie występujący na podwórkach, skwerach, czy w parkach. Jest często mylony z rydzem – wyjaśnia Justyna Wiecha.
Grzyby / Fot. Iwona Murawska-Bujnowicz – Radio KielceRydz często jest też mylony z mleczajem wełnianką. Można je dość gwałtownie odróżnić po mleczku, które wydobywa się po zebraniu grzyba. W przypadku rydza po ucięciu korzonka będzie ono żółte, natomiast w przypadku jego trującego kuzyna jest to mleczko białe.
Kielecki sanepid odwiedził również pan Józef.
– Wczoraj wieczorem grzyby zbierał mój wnuczek z kolegą, który twierdzi, iż zna się na grzybach. Ja jednak nauczony doświadczeniem zabroniłem wnuczkowi te grzyby jeść i dziś przyniosłem je do sanepidu, by sprawdzili je specjaliści. W mojej rodzinie niestety z powodu zjedzenia trującego grzyba zmarła moja siostrzenica. Dlatego teraz jestem ostrożny – dodał pan Józef.
Bezpłatne konsultacje dotyczące grzybów w kieleckim Sanepidzie prowadzone są od poniedziałku do piątku w godzinach 8– 14.
W regionie świętokrzyskim najwięcej grzybów zbierane jest przede wszystkim w rejonie Sukowa, Daleszyc, Łagowa, Zagnańska, Miedzianej Góry, a także w lasach powiatu staszowskiego, opatowskiego i koneckiego.

1 godzina temu





