Nie żyje Iroko ze Śląskiego Zoo. Mały Imbir stracił ojca

1 godzina temu

Jeszcze w środę rano nasza redakcyjna kamera rejestrowała, jak Iroko spokojnie zajada śniadanie w towarzystwie stada. Nic nie zapowiadało tragedii, która rozegrała się kilkanaście godzin później. Śląski Ogród Zoologiczny pogrążył się w żałobie po stracie Ignasia – samca żyrafy.

W środę rano odwiedziliśmy wybieg żyraf. Iroko, znany opiekunom jako Ignaś, prezentował się dumnie i zdrowo. Wraz z małym Imbirem cieszył się promieniami słońca i świeżym posiłkiem. Informacja o jego nagłej śmierci, która nadeszła w piątek rano, była szokiem nie tylko dla pracowników ogrodu, ale i dla naszej ekipy.

fot. TVS

W nocy żyrafa położyła się na wybiegu, ale samo zachowanie nie wzbudziło początkowo niepokoju. Problem pojawił się później, gdy zwierzę nie było już w stanie wstać. Dla tak potężnego zwierzęcia niemożność wstania to stan bezpośredniego zagrożenia życia. Ogromne serce żyrafy musi pompować krew pod wielkim ciśnieniem, a pozycja leżąca przez dłuższy czas drastycznie to utrudnia. Opiekunowie i lekarze weterynarii podjęli natychmiastową próbę pomocy Ignasiowi, starając się ułatwić mu pionizację. Niestety samiec odszedł w czwartek o godzinie 10:20.

Cztery lata w zoo i cztery pociechy

Iroko miał 13 lat, z czego ostatnie cztery spędził w Śląskim Zoo. Był ojcem Lyairy, Lilo oraz Lei i Imbira. To właśnie najmłodszy z nich, Imbir, urodził się jesienią zeszłego roku i przez cały czas przebywa z matką oraz resztą samic. Opiekunowie podkreślają, iż młody samiec nie powinien bezpośrednio odczuć straty ojca, ponieważ Ignaś był oddzielony od części stada. Zwierzę pozostaje więc pod opieką matki, sióstr i innych samic.

Imbir | fot. TVS

Jednocześnie pracownicy zoo zwracają uwagę, iż żyrafy są zwierzętami stadnymi i potrafią reagować na brak towarzysza. Jak przyznają, pozostałe żyrafy mogły już w nocy wyczuć, iż dzieje się coś niepokojącego. Zwierzęta reagują bowiem nie tylko na obecność członków stada, ale także na emocje i zachowanie opiekunów.

Trwa ustalanie przyczyny śmierci

Dlaczego silne i sprawne zwierzę nagle zmarło? To pytanie zadają sobie wszyscy. Przeprowadzono już sekcję zwłok, jednak na ostateczne wyniki badań histopatologicznych trzeba będzie poczekać około dwóch tygodni. Monitoring wykluczył udział osób trzecich czy nieszczęśliwy wypadek (np. upadek czy skaleczenie). Śmierć Ignasia mocno przeżywają przede wszystkim jego opiekunowie. Jak podkreślają pracownicy zoo, był zwierzęciem, z którym wielu z nich było szczególnie związanych.

źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów Śląskiego Ogrodu Zoologicznego

Idź do oryginalnego materiału