| Moje grubosze z marcowego cięcia w pełnej krasie! |
Ostatnia taka kąpiel w tym roku! 🚿🌿
Korzystając z pięknego, słonecznego dnia, moje sukulenty przeszły dziś szybki prysznic. Trzeba było je nieco odkurzyć i odświeżyć po sezonie. To jednak ostatnia taka kąpiel w tym roku – i ma to swoje bardzo ważne uzasadnienie.
Zimą w mieszkaniach często spada temperatura, a wilgotność powietrza bywa zdradliwa. Obfite polewanie sukulentów wodą i pozostawienie mokrych liści w chłodniejszych miesiącach to prosta droga do problemów z gniciem oraz chorób grzybowych. Zatem od dzisiaj przechodzimy na tryb zimowego oszczędzania wody!
Sukces z malutkich odnóżek 🌱
A tak zupełnie przy okazji... spójrzcie na te grubosze! Widoczne na zdjęciach roślinki urosły tak od marca, startując jako maleńkie sadzonki pobrane podczas przycinania rośliny matecznej.
Radzą sobie świetnie, ale ich doniczki robią się już zdecydowanie za ciasne. Dlatego na wiosnę czekają je przeprowadzka i nowe, większe doniczki, w których będą mogły dalej swobodnie rosnąć.
A jak tam przygotowania Waszych zielonych podopiecznych do chłodniejszych miesięcy? Dajcie znać w komentarzach!





