Po zbiorach nie zamykaj od razu szklarni. Jesienią warto zrobić jeszcze jedną rzecz

4 godzin temu
Pusta szklarnia jesienią wymaga czegoś więcej niż wyrwania starych krzaków. Resztki roślin, ziemia zalegająca w zakamarkach i brudne szyby warto usunąć przed zimą, szczególnie jeżeli latem pojawiły się choroby.
Po kilku miesiącach podlewania, podwiązywania pędów i regularnego zbierania warzyw przychodzi moment, kiedy szklarnia zaczyna pustoszeć. Nie warto jednak sprzątać jej tylko według kalendarza. jeżeli we wrześniu pomidory przez cały czas dojrzewają, a ogórki są zdrowe i plonują, mogą pozostać na miejscu. Prace najlepiej rozpocząć dopiero po zakończeniu uprawy. Wtedy można zrobić wszystko za jednym razem i przygotować wnętrze do zimowej przerwy.

REKLAMA









Najpierw usuń pozostałości po uprawach. Szczególną uwagę zwróć na chore rośliny
Sprzątanie najlepiej zacząć od tego, co pozostało na grządkach. Trzeba usunąć krzaki pomidorów i ogórków wraz z korzeniami, zebrać chwasty, opadłe liście oraz pozostawione owoce. Warto zajrzeć również pod półki, pojemniki i stoły, ponieważ właśnie tam często trafiają drobne fragmenty roślin.
Więcej uwagi wymagają pozostałości po roślinach, na których w okresie występowały choroby. Nie powinny czekać w szklarni do wiosny. W porażonym materiale mogą pozostać patogeny, które staną się problemem podczas kolejnej uprawy. Jesienne sprzątanie ogranicza ilość potencjalnie zakażonego materiału pozostającego w miejscu, gdzie za kilka miesięcy znów pojawią się warzywa.
Dezynfekcja brudnej szklarni nie ma sensu. Najpierw trzeba dokładnie umyć powierzchnie
Po wyniesieniu roślin przychodzi czas na czyszczenie. Najważniejsza jest kolejność, najpierw mycie, później ewentualna dezynfekcja. Preparat zastosowany na powierzchnię pokrytą ziemią, kurzem i pozostałościami organicznymi nie zastąpi porządnego sprzątania.
Mycia wymagają nie tylko szyby lub płyty z poliwęglanu. Trzeba oczyścić również konstrukcję, parapety, półki, stoły i inne elementy wyposażenia pozostające wewnątrz. Szczególnie uważnie warto obejrzeć połączenia konstrukcji i narożniki. Przez kilka miesięcy mogą zbierać się tam ziemia oraz wilgoć, choć podczas codziennego korzystania ze szklarni miejsca te pozostają niemal niewidoczne.







Poliwęglan i szkło wymagają odpowiedniego czyszczenia. Mocne szorowanie nie jest potrzebne
Do zwykłego mycia można wykorzystać ciepłą wodę oraz środek przeznaczony do konkretnej powierzchni. W przypadku poliwęglanu istotny jest także dobór akcesoriów. Szorstkie materiały mogą pozostawić na nim zarysowania, dlatego bezpieczniej używać miękkiej gąbki lub ściereczki.
Prace nie powinny kończyć się po wewnętrznej stronie ścian. Na zewnętrznej powierzchni przez sezon pojawiają się kurz, nalot i glony, które ograniczają dostęp światła. Najwygodniej rozpocząć czyszczenie od najwyższych fragmentów szklarni i stopniowo przesuwać się w dół. Spływający brud nie zabrudzi wówczas ponownie wcześniej umytych miejsc.
Czytaj także: Ten błąd przy okrywaniu krzewów popełnia wiele osób. Agrowłóknina nie zawsze pomaga
Czysta szklarnia jest gotowa do dalszych prac. Dopiero teraz przychodzi czas na dezynfekcję
Po umyciu łatwiej ocenić stan całego wnętrza i zauważyć miejsca, które wymagają ponownego czyszczenia. jeżeli planowana jest dezynfekcja, wykonuje się ją dopiero na oczyszczonych powierzchniach, zgodnie ze sposobem stosowania wybranego preparatu.



Tak przeprowadzone jesienne porządki pozwalają zamknąć sezon bez pozostawiania całej pracy na pierwsze cieplejsze dni. Kiedy nadejdzie czas przygotowania kolejnej uprawy, nie trzeba zaczynać od wynoszenia zeszłorocznych łodyg i szorowania zaschniętego brudu.




Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału