Poszukiwanie rośliny na szybki i bezpieczny żywopłot to dziś częsty temat wśród ogrodników. Bambus zachwyca tempem wzrostu, ale jego podziemna ekspansja potrafi wyrządzić szkody. Dlatego rośnie zainteresowanie trawą, która tworzy zwarte kępy i nie wędruje po całej działce. Rozwiązanie wydaje się wygodne, jednak przed posadzeniem rośliny warto poznać wszystkie konsekwencje.
REKLAMA
Zobacz wideo Przesadzajcie, a urośniecie! Oto, jak powinno się przesadzać rośliny doniczkowe!
Bambus zachwyca tempem wzrostu, ale potrafi sprawić kosztowne problemy. Jego siła ukryta jest pod powierzchnią ziemi
Odmiany z rodzaju Phyllostachys tworzą silne podziemne rozłogi. To dzięki nim roślina gwałtownie pojawia się kilka metrów dalej, pod kostką brukową albo przy ogrodzeniu sąsiada. Bez solidnej bariery korzeniowej bambus może w krótkim czasie zająć znaczną część działki i uszkodzić nawierzchnię. Montaż takiego zabezpieczenia oznacza dodatkowy wydatek oraz konieczność wykonania głębokiego wykopu wokół sadzonki.
bambusGrafika stworzona z wykorzystaniem AI
Bezpieczniejszą opcją są odmiany kępowe, takie jak Fargesia. Nie wypuszczają agresywnych rozłogów, ale rosną wolniej i potrzebują czasu, by stworzyć szczelną osłonę. Z upływem lat ich kępy wyraźnie się powiększają, dlatego wymagają odpowiedniej przestrzeni.
Miskant rośnie dynamicznie i nie wymaga kosztownych zabezpieczeń. W jeden sezon tworzy zwartą ścianę zieleni
Alternatywą jest miskant, na przykład miskant olbrzymi. To wysoka trawa, która rośnie w zwartej kępie i nie rozprzestrzenia się pod ziemią. W ciągu jednego sezonu może osiągnąć od dwóch do czterech metrów wysokości, zapewniając skuteczną ochronę prywatności. Brak konieczności montowania bariery korzeniowej oznacza niższe koszty i prostsze sadzenie. Wiosną roślina gwałtownie wypuszcza nowe pędy, a latem tworzy gęstą zasłonę liści. Jesienią suche źdźbła przez cały czas pełnią funkcję osłony i nadają ogrodowi lekkości. W porównaniu z tradycyjnymi żywopłotami efekt pojawia się zdecydowanie szybciej.
Jak gwałtownie rośnie miskant chiński? Poznaj trawę, która stworzy Twój żywopłot. Zdjęcie ilustracyjneistock/Zastavkin
Efektowne kwiatostany przyciągają wzrok, ale mogą utrudnić życie alergikom. To ukryty minus tej popularnej rośliny
Pod koniec lata miskant wytwarza duże, puszyste wiechy. Wyglądają dekoracyjnie i nadają rabacie lekkości. Roślina wytwarza pyłek typowy dla traw, który może nasilać objawy u osób silnie uczulonych, choć jej okres pylenia przypada zwykle później niż główny sezon pylenia traw wiosną i wczesnym latem. Drobne cząsteczki unoszą się w powietrzu i u wrażliwych osób mogą wywoływać katar, łzawienie oczu oraz napady kichania. W europejskim klimacie bambus kwitnie bardzo rzadko, dlatego zwykle nie stanowi istotnego źródła pyłku w ogrodach. W przypadku miskanta sezon pylenia może ograniczać komfort przebywania w ogrodzie, zwłaszcza w okresie późnego lata.
Ostateczna decyzja zależy od domowników i warunków na działce. Każda z roślin ma swoje wyraźne zalety i ograniczenia
Dla osób bez alergii miskant bywa wygodnym i ekonomicznym rozwiązaniem. Nie wymaga stałej kontroli korzeni ani dodatkowych inwestycji w zabezpieczenia. To propozycja dla tych, którzy oczekują szybkiego efektu bez ryzyka uszkodzenia tarasu czy ogrodzenia. W domach, gdzie u mieszkańców występuje katar sienny, wybór powinien być bardziej przemyślany. Wtedy lepszą opcją może okazać się bambus kępowy lub inny typ żywopłotu. Najważniejsze jest dopasowanie rośliny do potrzeb domowników oraz specyfiki ogrodu.

3 godzin temu




