Zamiast stołować się na polach i łąkach, wybiera podmiejskie trawniki i …okolice supermarketu. Od kilku dni w Żelkowie-Kolonii na granicy Siedlec ulicami przechadza się kilkusetkilogramowy łoś. Jak relacjonują mieszkańcy wsi, zwierzę korzysta choćby z chodników. Gmina Siedlce podkreśla jednak, iż łoś może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa i należy podjąć "odpowiednie działania".
"Musimy podjąć działania"
Choć łoś gwałtownie stał się lokalną atrakcją, może również stwarzać niebezpieczeństwo na ruchliwej drodze wojewódzkiej nr 803.
– Prosiłem o to już na naszej stronie, na Facebooku, żeby nie podchodzić do tego zwierzaka, bo on ma tak silne kopnięcie, iż może człowieka zabić. I policja wyprowadziła go do lasu, ale jeszcze raz wrócił – mówi wójt gminy Siedlce Henryk Brodowski.
Łoś regularnie przemierza trasę od Wołyniec i Rakowca po Teodorów i Żelków-Kolonię. O ostrożność i zdjęcie nogi z gazu, zwłaszcza w okolicach lasów, apeluje też policja – od początku roku doszło już do 48 zdarzeń z udziałem dzikich zwierząt. Z danych Nadleśnictwa Siedlce wynika, iż w ciągu ostatnich 9 lat liczba łosi w regionie siedleckim wzrosła niemal trzykrotnie – ze 184 w 2017 roku do ponad 500 w tej chwili (2026).

3 godzin temu




