Po strunie G
„Air” Bacha
dotarłam
na Wyspy Szczęśliwe.
Tu śmiech
otwiera okna,
a w każdym liściu
i w każdym oddechu
mieszka światło.
Poznałam tajemnicę
uschniętych kwiatów orchidei,
nawet po ciszy
mogą zakwitnąć
w pamięci,
jak drobne iskry.
Radość,
lekka jak piórko,
ciepła
od wszystkiego,
unosi się z muzyką
nad wyspami,
niczym szczęście,
które nie jest
już pustką.






