„Superkonstrukcja” Agaty Rucińskiej w Galerii Marszałkowska 18

1 miesiąc temu

Drzewo, by przetrwać, nie działa w pojedynkę. Pisze o tym Peter Wohlleben w Sekretnym życiu drzew, pokazując las jako samoregulujący się organizm. Korzenie, o które tak łatwo się potknąć chodząc po lesie czy betonie, na którym robią się samoistnie małe wzniesienia, to nic innego jak sieć wymiany życiodajnych soków, czy informacji o zagrożeniu. To, co z zewnątrz wygląda na pojedynczy pień, jest w istocie jedynie fragmentem organizmu, który nie przetrwa w izolacji.

Agata Rucińska opowiada historię rzeźbiarskich superkonstrukcji, powstałych na bazie drzewa-instytucji, sosny. Gatunek ten rośnie gwałtownie i w nadmiarze, łatwo więc o jego pozyskiwanie i przetwarzanie. Artystkę interesuje moment, gdy materiał przestaje przypominać z czego powstał, a mimo to przez cały czas zachowuje ścisły związek ze swoim naturalnym pochodzeniem. W tym rozumieniu superkonstrukcją pozostaje też samo drzewo, które jest w stanie przetrwać nawet… ścięcie go do pnia.

Agata Rucińska, „Superkonstrukcja”, widok wystawy, Galeria Marszałkowska 18, fot. Agata Rucińska
Agata Rucińska, „Superkonstrukcja”, widok wystawy, Galeria Marszałkowska 18, fot. Agata Rucińska
Agata Rucińska, „Superkonstrukcja”, widok wystawy, Galeria Marszałkowska 18, fot. Agata Rucińska
Agata Rucińska, „Superkonstrukcja”, widok wystawy, Galeria Marszałkowska 18, fot. Agata Rucińska
Agata Rucińska, „Superkonstrukcja”, widok wystawy, Galeria Marszałkowska 18, fot. Agata Rucińska
Agata Rucińska, „Superkonstrukcja”, widok wystawy, Galeria Marszałkowska 18, fot. Agata Rucińska
Agata Rucińska, „Superkonstrukcja”, widok wystawy, Galeria Marszałkowska 18, fot. Agata Rucińska
Agata Rucińska, „Superkonstrukcja”, widok wystawy, Galeria Marszałkowska 18, fot. Agata Rucińska

Obiekty pokazywane na wystawie, to połączenie biomateriału, opracowanego przez artystkę, ale też szyszki i elementy przemysłowe, które w jej rękach stają się jedynie nośnikiem forsowanej przez nią idei. Rucińska poszukuje relacji między tym, co organiczne i syntetyczne, ludzkie i pozaludzkie. Obserwuje procesy wzrostu i adaptacji, ale i nieskończonych możliwości transformacji natury. W prezentowanych formach rzeźbiarskich odwołuje się do własnych rozwiązań, tworząc organiczne obiekty, będące próbą nadania formy temu, co kruche i niepewne.

Karina Dudzińska

Idź do oryginalnego materiału