Toksyczny intruz w województwie łódzkim. Na mapie ostrzeżeń również nasz powiat

1 miesiąc temu

Aktualne dane z ogólnopolskiego serwisu barszcz.edu.pl wskazują, iż ogniska barszczu Sosnowskiego, potocznie nazywanego „zemstą Stalina”, zlokalizowano bezpośrednio w granicach naszego miasta oraz w sąsiednich miejscowościach. Problem dotyka również sąsiednich powiatów w województwie łódzkim. Ta roślina zielna stanowi realne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców, dlatego w okresie letnim kluczowa staje się umiejętność jej szybkiej identyfikacji oraz wiedza, jak uchronić się przed drastycznymi skutkami ubocznymi.

Jak rozpoznać barszcz Sosnowskiego?

Barszcz Sosnowskiego nie jest rodzimym składnikiem polskiej flory. Został sprowadzony do kraju z Kaukazu w czasach PRL-u jako odpowiedź na zapotrzebowanie ówczesnego rolnictwa. Władze wiązały z nim ogromne nadzieje, planując masową produkcję taniej i wydajnej paszy dla bydła. Z racji imponującego tempa wzrostu i egzotycznego wyglądu, roślina bywała także sadzona w parkach jako okaz ozdobny. Botaniczny przybysz błyskawicznie wymknął się jednak spod kontroli, zaczynając agresywnie wypierać rodzime gatunki i stając się prawdziwą zmorą dla ludzi. Jak go zidentyfikować w terenie?

– Roślina osiąga choćby kilka metrów wysokości, ma grube łodygi oraz duże baldachowate kwiatostany w kolorze białym. Najczęściej spotkać ją można na przydrożach, nieużytkach, terenach ruderalnych oraz w pobliżu cieków wodnych – wyjaśnia Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych.

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Kłobucku

Dlaczego barszcz Sosnowskiego jest groźny?

Niebezpieczeństwo związane z barszczem Sosnowskiego tkwi w jego składzie chemicznym. Roślina jest wręcz naszpikowana furanokumarynami – związkami, które pod wpływem promieniowania słonecznego UV wywołują na ludzkiej skórze silne reakcje fototoksyczne. Najbardziej zdradliwy jest fakt, iż toksyny nie dają natychmiastowych objawów bólowych. Podstępne pieczenie, świąd i silne zaczerwienienie pojawiają się zwykle dopiero po kilku godzinach od kontaktu. Wówczas na ciele wyskakują bolesne, wypełnione płynem pęcherze, przypominające ciężkie oparzenia termiczne. Ich leczenie bywa niezwykle długie i bolesne, a ciemne, nieestetyczne blizny mogą utrzymywać się na ciele choćby przez wiele lat.

Co istotne, podczas letnich upałów roślina intensywnie paruje, przez co olejki eteryczne bez przeszkód unoszą się w powietrzu. Oznacza to, iż samo przebywanie w bliskim sąsiedztwie stanowiska barszczu – bez bezpośredniego dotykania łodyg czy liści – grozi silnym podrażnieniem dróg oddechowych, nudnościami, a choćby uszkodzeniem wzroku.

Pierwsza pomoc po kontakcie z toksyczną rośliną

W sytuacji, gdy dojdzie do przypadkowego kontaktu skóry z sokiem lub pyłkiem tej rośliny, liczy się każda sekunda. Skażone miejsce należy niezwłocznie i bardzo obficie przemyć zimną wodą z mydłem, aby jak najszybciej usunąć toksyczny film. Przez kolejne 48 godzin bezwzględnie trzeba unikać ekspozycji na światło słoneczne, osłaniając zagrożone strefy grubszą odzieżą lub jałowym opatrunkiem. jeżeli na skórze pojawią się pęcherze lub wystąpi silny odczyn alergiczny, konieczna jest natychmiastowa wizyta u lekarza.

Zauważyłeś barszcz? Nie dotykaj

Służby apelują, aby w przypadku zauważenia podejrzanej, gigantycznej rośliny na terenie Piotrkowa lub sąsiednich gmin, pod żadnym pozorem nie podejmować prób samodzielnego koszenia czy wyrywania. Bez specjalistycznego kombinezonu ochronnego takie działanie niemal na pewno skończy się hospitalizacją. Każdą niepokojącą lokalizację należy niezwłocznie zgłosić do Urzędu Miasta Piotrkowa Trybunalskiego bądź bezpośrednio do Straży Miejskiej. Warto również samodzielnie nanieść punkt na ogólnodostępną mapę weryfikowaną przez ekspertów na stronie barszcz.edu.pl lub skorzystać z Geoserwisu Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, co pozwoli odpowiednim służbom na szybką neutralizację zagrożenia.

Mapa barszczu Sosnowskiego w naszym mieście i Łódzkiem

Wśród oficjalnie oznaczonych w bazie miejsc w najbliższej okolicy znalazły się m.in. Piotrków Trybunalski, Koło, Moszczenica, Wola Krzysztoporska oraz Rozprza. Aktywne stanowiska zgłoszono również w powiecie bełchatowskim – w Domiechowicach, Zelowie, Strzyżewicach i Wygiełzowie. Problem ma jednak charakter regionalny, na co wskazują liczne punkty wokół Łodzi, Zgierza, Aleksandrowa Łódzkiego, Radomska, Łęczycy czy Kutna. Szczegółową mapę można znaleźć na stronie barszcz.edu.pl.

Idź do oryginalnego materiału