Trawy i trzciny sięgają kilku metrów, mieszkańcy obawiają się podtopień. "Dlaczego tego nikt nie kosi?"

2 miesięcy temu

Niewielka rzeczka, która jest jednym z dopływów Rakówki, w pobliżu ogródków działkowych niedaleko ulic Słonecznej i Żabiej przypomina bardziej… dżunglę niż niewielki ciek wodny. Trawy i trzciny, którymi zarosła, sięgają choćby kilku metrów wysokości. Na brak koszenia narzekają niektórzy z działkowców, bo jak mówią w przypadku większej ulewy, woda nie może przepłynąć, a pobliskie ogródki działkowe są podtapiane.

- W przeszłości, gdy były obfite opady, zdarzało się to już kilkukrotnie. Cała działka stała w wodzie – mówi nam jeden z mieszkańców. – Dlaczego tego nikt nie kosi? Przy wielkiej ulewie sytuacja wygląda tak, iż ta wzbierająca woda nie ma jak przepłynąć dalej i zalewa okoliczne tereny – dodaje.

Bełchatowianin zaznacza, iż to niejedyny problem. Kolejny to bobry, które budują tamy w pobliżu.

- Niech ktoś się wreszcie zainteresuje tym problemem i udrożni tę rzeczkę – apeluje mieszkaniec.

Za porządkowanie terenów zielonych i udrażnianie koryta Rakówki odpowiedzialna jest miejska spółka PGM. Jak odnosi się do całej sprawy?

Zapewniono, iż prace przy wykaszaniu traw realizowane są zgodnie z przyjętym harmonogramem. Prezes spółki uspokaja, iż na tym odcinku roboty również są zaplanowane w najbliższym czasie.

- To wynika z obsługi całej Rakówki. Wykoszenie tego odcinka zostało zaplanowane na przyszły tydzień – mówi Paulina Amrozik, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej. - Musimy brać pod uwagę, iż mamy teraz okres intensywnego wzrostu roślinności, dlatego te prace utrzymaniowe prowadzone są sukcesywnie.

Jak dodaje, harmonogram prac związanych z czyszczeniem koryta Rakówki i jej dopływów musi też uwzględniać możliwości organizacyjne spółki, prace realizowane są bowiem na terenie całego miasta.

- Musimy zwracać uwagę też na uwarunkowania przyrodnicze. jeżeli chodzi o Rakówkę to kosimy w odpowiednich terminach, aby w możliwie najmniejszym stopniu ingerować w ekosystem – mówi Paulina Amrozik.

Jak zaznacza, należy brać pod uwagę również wysokie temperatury i upały, które w ostatnim czasie dają się mocno we znaki. w tej chwili nie ma ryzyka powodziowego, a stan wód jest dość niski. PGM zapewnia, iż ten odcinek Rakówki zostanie wykoszony w przyszłym tygodniu.

Idź do oryginalnego materiału