medytowanie w Odczarowanym Ogródku, gdzie
nie istnieje nic poza Prawdą, a wszelka magia
jest tak Rzeczywista, iż aż słodko kłuje.
gdy tak siedzę i zatapiam się we własnym żarze,
chilluję filozofująco na tematy ważkie, niemal
chce się nonszalancko krzyknąć, iż możecie mnie
złapać, patroszyciele i wasi współpomocnicy,
odwracacze uwagi od Tego, co Najostotniejsze,
rozkroić na wznak, na wylot. śmiało, zatopcie się
w labiryntach, przemierzajcie ścieżki, piwniczne
izby, kanalątka energii, prądowe zdroje.
znajdziecie klar, kąty wysprzątane co do
centymetra kwadratowego. żadnych zaprzeszłostek,
butli po odurzających mętnicach.
nastrochy zostały raz na zawsze wymiecione,
kolce - zwinięte w ruloniki, ostrza - dawno
strawiły się z syczeniem.
a obarczcie choćby najparszywszym chłodem,
wichrami poczęstujcie! i tak będzie się jarać
w środku, ten ogień, którego żaden mróz
sto lat nie wyziębi! ani tysiąc!
czysta wolność od uchybień!
...gdzieniegdzie tylko, pośród bezkresu dróżek,
przemknie udające karawan auto
z naklejonym na boku karoserii napisem:
Usługi niegrzebowe: tatuowanie zwłok,
taniec ze zmarłymi,
lub przejdzie ulotkarz sypiący listki obwieszczające
rychłe otwarcie przybytku wyłącznie dla nałogowców.





