Okazuje się, iż strażacy wciąż są zaskakiwani. Co prawda ratowanie kotków siedzących na drzewach nie jest czymś wyjątkowym, ale szop pracz zdecydowanie tak.
W sobotę o godzinie 15 rozległ się alarm u ostrowskich strażaków oraz ochotników z Sośni. Powodem był szop pracz, który wdrapał się na drzewo i sprawiał wrażenie, iż nie potrafi samodzielnie zejść.
Wtedy na pomoc ruszyli strażacy.





POLECANE NEWSY

2 lat temu







![Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [03-05-2026]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-biala-podlaska-odeszli-do-wiecznosci-01-03-2026-1777790633.jpg)