Wielka akcja na Podkarpaciu. Reakcja na śmiertelny atak niedźwiedzia

3 godzin temu

18 niedźwiedzi brunatnych z południowej części Podkarpacia zostanie odłowionych - poinformował rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Zwierzęta będą następnie objęte monitoringiem GPS oraz wypuszczone w bezpiecznym miejscu. To reakcja na śmiertelny atak niedźwiedzia w Płonnej oraz doniesienia o coraz częstszym pojawianiu się tych ssaków w pobliżu domów.

Pixabay/ambquinn
Na Podkarpaciu zostanie przeprowadzona akcja odławiania niedźwiedzi brunatnych (zdj. ilustracyjne)

Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie Łukasz Lis tłumaczy, iż wytypowane do odłowu problematyczne osobniki to zwierzęta, które "straciły naturalny dystans" i coraz częściej wchodzą w kontakt z ludźmi.

ZOBACZ: Kolejny incydent z udziałem niedźwiedzia na Podkarpaciu. "Tradycyjne metody przestały działać"

- Takich niedźwiedzi szacujemy, iż jest około 20-30. Są rozproszone po południowej części województwa, bo problem dotyczy właśnie tego obszaru - powiedział PAP rzecznik RDOŚ. Wyjaśnił, iż chodzi przede wszystkim o osobniki wykazujące synantropizację, co przejawia się regularnym podchodzeniem pod zabudowania, żerowaniem przy śmietnikach i powtarzającymi się szkodami w mieniu.

Akcja odławiania niedźwiedzi brunatnych. Reakcja na śmiertelny atak w Płonnej

Odłów będzie wykonywany przy użyciu metod, które - jak zaznaczył Lis - wymagają wiedzy i doświadczenia. Po schwytaniu zwierzę zostanie uśpione przez lekarza weterynarii, wyposażone w obrożę telemetryczną, a następnie wypuszczone w bezpiecznym miejscu. - To nie jest akcja spektakularna, tylko precyzyjna. Niedźwiedź to inteligentne zwierzę, trzeba je przechytrzyć - powiedział rzecznik.

W działaniach wezmą udział pracownicy RDOŚ, lekarz weterynarii oraz członkowie nowo tworzonej grupy interwencyjnej, która docelowo ma liczyć 12 osób. Wsparcia udzielają także eksperci z Tatrzańskiego Parku Narodowego, gdzie podobne procedury stosowane są od lat.

ZOBACZ: Niedźwiedź rzucił się na mężczyznę, ministerstwo reaguje. Prace nad zmianą prawa

Trwają przygotowania do akcji, ale dokładna data rozpoczęcia nie została jeszcze wyznaczona. - To kwestia koordynatora i sygnału start. Jesteśmy gotowi, ale konkretnej daty nie ma - poinformował przedstawiciel RDOŚ. Akcja zostanie sfinansowana z programu ochrony niedźwiedzia brunatnego, realizowanego przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.

Lis podkreśla, iż działania regionalnej dyrekcji są odpowiedzią na sygnały płynące od mieszkańców i samorządów, które informują o coraz śmielszym zachowaniu niedźwiedzi. Dyrekcja w Rzeszowie odnotowuje przypadki bezpośrednich kontaktów człowieka z drapieżnikiem, które kończą się obrażeniami dla ludzi. To sytuacje, w których zwierzę zostaje zaskoczone w terenie leśnym, z dala od zabudowy, i reaguje instynktownie.

Będzie akcja odławiania niedźwiedzi brunatnych. To reakcja na śmiertelny atak w Płonnej

Równocześnie rośnie liczba obserwacji niedźwiedzi pojawiających się w pobliżu domów i gospodarstw. Na prośbę wójta gminy Bukowsko do odłowu zostanie włączony także niedźwiedź, który w Płonnej śmiertelnie ranił kobietę. - Niedawno otrzymaliśmy również informację o planach trucia niedźwiedzi. To gatunek objęty ochroną ścisłą, a zakaz umyślnego zabijania jest jednoznaczny. Musieliśmy reagować - powiedział rzecznik.

ZOBACZ: Atak niedźwiedzia na Podkarpaciu. Nie żyje kobieta

Lis dodał, iż celem akcji jest zarówno poprawa bezpieczeństwa ludzi, jak i ochrona samych zwierząt. - Najważniejsze jest zachowanie konkretnego osobnika i to, czy stwarza realne zagrożenie. Nie możemy czekać, aż dojdzie do kolejnego incydentu - podkreślił.

Lis zwrócił uwagę, iż samorządy od dawna sygnalizowały trudności w zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańcom. - Samorządy mają ustawowy obowiązek reagowania, ale z uwagi na braki finansowe i techniczne nie są w stanie tego realizować. Problem narastał, dlatego podjęliśmy się tego bardzo trudnego zadania - wyjaśnił. Dodał, iż brak działań mógłby doprowadzić do nielegalnych prób eliminowania zwierząt.

- Jesteśmy świadomi, iż nie można mówić o skutecznej ochronie gatunku, który budzi obawy, lęk i niechęć. Bez akceptacji społecznej ochrona przyrody jest bardzo trudna - podkreślił rzecznik RDOŚ w Rzeszowie.

Śmiertelny atak w Płonnej. Nie żyje kobieta, zabił ją niedźwiedź

Do tragicznego w skutkach ataku niedźwiedzia doszło pod koniec kwietnia w Płonnej na Podkarpaciu. Z informacji ujawnionych przez prokuraturę wynika, iż 58-latka wybrała się do lasu wraz ze swoim synem. W pewnym momencie osoby te się rozdzieliły. Po jakimś czasie 58-latka zadzwoniła do mężczyzny, który usłyszał, iż atakuje ją niedźwiedź.

ZOBACZ: Atak niedźwiedzia na Podkarpaciu. Są wyniki sekcji zwłok kobiety

Syn rozpoczął poszukiwania matki, którą odnalazł po kilkunastu minutach z obrażeniami głowy. Służby ratunkowe zostały powiadomione niezwłocznie, jednak ze względu na rozległość obrażeń lekarz stwierdził zgon. Zlecono przeprowadzenie sekcji zwłok, której wyniki pozwoliły wykluczyć udział osób trzecich w tragedii.

W sprawie wszczęto śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci, co jest standardową procedurą w takich przypadkach. Według oceny Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie silny wiatr mógł sprawić, iż zwierzę nie usłyszało ani nie wyczuło zbliżającej się kobiety, co doprowadziło do agresji niedźwiedzia.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Barbara Nowacka uderza w abp. Jędraszewskiego. "Hejter w sutannie"
Idź do oryginalnego materiału