Właściciele domów muszą uważać. Za ten jesienny nawyk grozi choćby 5 tys. zł kary

2 godzin temu

Grabienie liści, przycinanie gałęzi i przygotowywanie ogrodu do zimy to dla wielu osób coroczna rutyna. Problem pojawia się wtedy, gdy zebrane odpady roślinne trafiają na ognisko. Choć palenie suchych liści przez lata było powszechną praktyką, w tej chwili nie można w ten sposób pozbywać się odpadów zielonych objętych obowiązkiem selektywnej zbiórki.

Palisz liście w ogrodzie? Możesz zapłacić choćby 5 tys. zł

Zasady postępowania z odpadami określa ustawa z 14 grudnia 2012 roku o odpadach. Jej przepisy przewidują możliwość spalania pozostałości roślinnych poza specjalnymi instalacjami tylko wtedy, gdy nie są one objęte obowiązkiem selektywnego zbierania. W praktyce odpady zielone z gospodarstw domowych należy zagospodarować inaczej.

Za nielegalne spalanie liści i gałęzi straż miejska może nałożyć mandat do 500 zł. jeżeli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść nawet 5000 zł.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/nowa-wiata-dla-rowerzystow-juz-stoi-powstala-w-waznym-punkcie/B8CTVgwwCvWsuUuGl2Xz

To jednak niejedyny problem. Dym z palonych liści może przeszkadzać sąsiadom, ograniczać widoczność i pogarszać jakość powietrza. Zgodnie z art. 144 Kodeksu cywilnego właściciel nieruchomości powinien powstrzymywać się od działań, które nadmiernie utrudniają korzystanie z sąsiednich posesji.

Nie należy również zakładać, iż spalanie liści jest dozwolone tylko dlatego, iż są suche. najważniejsze znaczenie ma to, czy stanowią odpady objęte obowiązkiem selektywnej zbiórki.

Co zrobić z liśćmi i gałęziami? Są legalne sposoby

Zebranych liści nie trzeba od razu wyrzucać. Można przeznaczyć je na kompost, który z czasem stanie się naturalnym nawozem do ogrodu. Zdrowe, suche liście sprawdzą się także jako ściółka pod krzewami i drzewami, pomagając chronić glebę przed utratą wilgoci i zimowym chłodem.

Jeśli nie mamy kompostownika, liście i drobne odpady roślinne można przekazać w ramach gminnego systemu zbiórki bioodpadów, zgodnie z lokalnymi zasadami. Innym rozwiązaniem jest oddanie ich do punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych, czyli PSZOK-u.

Grubsze gałęzie można rozdrobnić i wykorzystać jako ściółkę. Z kolei liście porażone chorobami lub szkodnikami lepiej zebrać i przekazać do odpowiedniego strumienia odpadów, zamiast pozostawiać je pod roślinami.

Idź do oryginalnego materiału