Bielenie drzew kojarzy się z charakterystycznymi białymi pniami w sadach i ogrodach. Zabieg wykonuje się przede wszystkim po to, aby ograniczyć silne nagrzewanie kory podczas słonecznych zimowych dni. Problem pojawia się, kiedy po takim ociepleniu temperatura nocą gwałtownie spada. Duże wahania temperatury mogą sprzyjać powstawaniu uszkodzeń kory. Nie zawsze jednak trzeba sięgać po wapno. Pień można osłonić materiałem, który ograniczy jego ekspozycję na niekorzystne warunki.
REKLAMA
Bielenie ogranicza nagrzewanie kory. Wapno trzeba jednak odpowiednio przygotować
Tradycyjnym rozwiązaniem jest mleko wapienne. Jasna powierzchnia pnia odbija część promieni słonecznych, dzięki czemu kora nie nagrzewa się tak mocno podczas pogodnego zimowego dnia. Właśnie z tego powodu bielenia nie należy traktować jako sposobu na ogrzewanie drzewa czy zabezpieczanie go przed każdym mrozem. Najważniejsze jest ograniczenie skutków dużych różnic temperatury pomiędzy dniem a nocą.
Mieszankę można przygotować z 0,5 kg wapna palonego i 3 litrów odstanej wody. Do roztworu dodaje się również dobrze rozprowadzoną glinę albo klajster z mąki ziemniaczanej. Dodatek poprawia przyczepność, więc po wyschnięciu warstwa nie znika z pnia tak łatwo. jeżeli jednak nie ma możliwości przygotowania takiej mieszanki lub samo malowanie drzew jest kłopotliwe, można wykorzystać inną metodę.
Agrowłóknina może zastąpić wapno. Pień trzeba dokładnie osłonić materiałem
Jedną z możliwości jest zimowa agrowłóknina, którą owija się pień zamiast pokrywać go mlekiem wapiennym. Materiał tworzy fizyczną osłonę i ogranicza bezpośrednie oddziaływanie zimowych warunków na korę. Takie rozwiązanie przydaje się szczególnie wtedy, kiedy do zabezpieczenia jest kilka drzew i można dokładnie owinąć każde z nich.
Osłona nie powinna być zakładana przypadkowo. Materiał trzeba umieścić tak, aby zakrywał chronioną część pnia, a jednocześnie nie zaciskał się na nim mocno. Warto również kontrolować mocowanie po silnym wietrze i sprawdzać, czy włóknina nie zsunęła się albo nie odsłoniła fragmentu kory.
Papier także można wykorzystać do ochrony pnia. Liczy się adekwatne założenie osłony
Drugą alternatywą jest owinięcie pnia papierem. Taka warstwa oddziela korę od bezpośredniego działania słońca i pomaga ograniczyć jej nagrzewanie. Papier można zamocować w taki sposób, aby pozostawał na swoim miejscu i nie rozwijał się przy pierwszym mocniejszym podmuchu. To rozwiązanie ma jeszcze praktyczny aspekt, ponieważ szczelna bariera na pniu może utrudnić części owadów przemieszczanie się w górę drzewa.
Trzeba jednak pamiętać, iż papier znajduje się na zewnątrz przez okres, w którym może padać deszcz i śnieg. Stan osłony należy więc regularnie sprawdzać. Przemoczony, rozerwany albo zsunięty materiał przestaje prawidłowo zakrywać korę i może wymagać wymiany.
Czytaj także: Pusta ziemia po zbiorach potrzebuje ochrony. Te jesienne zabiegi przygotują ją do wiosny
Wapno i osłony działają w inny sposób. Cel pozostaje jednak podobny
Wybór metody zależy między innymi od liczby drzew oraz możliwości regularnego kontrolowania zabezpieczeń. Bielenie pozostawia na korze jasną powłokę, natomiast agrowłóknina i papier tworzą wokół pnia dodatkową warstwę. W każdym przypadku ważne jest staranne wykonanie zabiegu, ponieważ pominięcie dużej części pnia ogranicza sens całej pracy.
Przy kilku drzewach owinięcie pni nie musi być szczególnie uciążliwe. W większym sadzie malowanie może okazać się praktyczniejsze, ponieważ nie wymaga mocowania osobnej osłony na każdym egzemplarzu. Niezależnie od wybranego rozwiązania warto później zajrzeć do ogrodu i ocenić jego stan. Zima oznacza nie tylko mróz, ale także wiatr, wilgoć i zmiany pogody, które mogą naruszyć wcześniej przygotowane zabezpieczenie.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google

1 dzień temu








