Była przykuta do drzewa i warczała z bólu, ale starzec odważył się podejść. Tego roku zima jakby postanowiła wymazać z mapy małe miasteczko Białowieża. Mrozy ściskały tak, iż ptaki spadały z nieba w locie. W taką zamieć choćby najbardziej zatwardziały gospodarz nie wyrzuciłby psa za próg, a właśnie wtedy stary myśliwy Jakub, znany w okolicy […]