Na szczęście wciąż rosną drzewa
Na szczęście rzeczy istnieją bezcenne
I nie umierają te bezimienne
Z braku imienia nie więdną liście
Kochać też można nieoczywiście
Być nienazwanym, ciągle zmieszanym
Puszczać latawce chmurom rumianym
(Wiersz inspirowany blogiem znajomym, który polecam wszystkim ceniącym myśl spokojną i podaną nie wprost https://cases-of-sale.blogspot.com)
Info dla osób niewidomych: kolaż mego autorstwa w estetyce snu. Paszcza aligatora rozwiera się nad meduzą, na tle której widać głowę pięknej kobiety z zamkniętymi oczami. Głowa ta wyrasta z ciała węża. W prawym dolnym rogu siedzi coś podobnego do myszy.
Nie próbowałam stworzyć czegokolwiek znaczącego. Po prostu wycinałam co popadnie i bawiłam się skojarzeniami. Obok Drugorodny robił to samo.
Jeśli którekolwiek zwierzę poczuło się urażone, bo zostało niewłaściwe nazwane, to najmocniej przepraszam.







