Gospodarstwo Nasienno-Szkółkarskie w Sukowie w gminie Daleszyce po raz dziesiąty rozpoczęło hodowlę ponad 3 mln sadzonek dębów, buków i sosen. Drzewa do tzw. „zadań specjalnych” w najbliższych tygodniach trafią do lasów głównie w regionie świętokrzyskim i mazowieckim.
Paweł Kosin z Nadleśnictwa Daleszyce podkreśla, iż dobór gatunkowy drzew trzech największych upraw nie jest przypadkowy.
– Nie da się ukryć, iż jesteśmy na etapie procesu przebudowy lasu, który wynika przede wszystkim ze skutków zmian klimatu. Obserwujemy, iż w ostatnich latach, a adekwatnie dziesięcioleciach w naszym regionie coraz gorzej radzą sobie gatunki borealne (takie jak świerki, jodły, modrzewie – przyp. red.), czyli charakterystyczne dla zimnej strefy umiarkowanej. My niestety przestajemy żyć w tej strefie. Temperatury rosną, a okresy suszy są coraz dłuższe. Odpowiedzią leśników jest właśnie przebudowa drzewostanu – mówi.
Leśnik dodaje, iż suchy i ciepły klimat nie sprzyja szczególnie jodle.
– Czyli królowej świętokrzyskich lasów, ale także sośnie. Ta z kolei jest słabsza i coraz częściej atakowana przez choroby. Dlatego musimy się przygotować. W związku z tym, nowe generacje lasów będą bardziej liściaste. Można to porównać do drzewostanu, jaki występuje na Węgrzech lub półwyspie bałkańskim – tłumaczy.
Czy ocieplenie klimatu oznacza, iż ze świętokrzyskich lasów znikną drzewa iglaste? Paweł Kosin zapewnia, iż nie. Jednak ich liczebność na pewno widocznie spadnie.
– Najlepiej obrazuje to ostatnia dekada. Jodła mocno choruje i jest podatna na ataki różnych owadów, a także jemiołę. Ta jeszcze 10-15 lat temu nie była poważnym zagrożeniem. Owszem wiedzieliśmy, iż jest to szkodliwa roślina. Teraz jednak duże połacie świętokrzyskich lasów są przez nią dobijane. Warto pamiętać, iż roślina ta pobiera z drzew wilgoć, której i tak jest już za mało – dodaje Paweł Kosin.
W ciągu ostatnich 10 lat gospodarstwo nasienno-szkółkarskie w Sukowie wyprodukowało około 30 mln sadzonek drzew. Oprócz buków, dębów i sosen sukowska „fabryka drzew” hoduje także jawory, klony czy czarne olchy. Z kolei leśnicy w całym kraju rocznie sadzą ok. 500 mln nowych drzewek. Sadzonki z zakrytym systemem korzeniowym, w przeciwieństwie do tych hodowanych tradycyjnie, wzrastają w ciągu 6 miesięcy, a nie 2-3 lat.
Obecnie lasy stanowią około 30 proc. powierzchni kraju.

1 godzina temu








