Święcenie palm i czytanie Męki Pańskiej. Dziś Niedziela Palmowa

1 miesiąc temu
Fot. Radio Doxa

Niedziela Palmowa nazywana jest w Kościele katolickim Niedzielą Męki Pańskiej. Rozpoczyna Wielki Tydzień – dla chrześcijan najważniejszy czas w roku, w którym wspomina się mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. W kościołach święci się dziś palmy. Symbolizują one triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy, gdzie witany był właśnie gałązkami palmowymi. Na pamiątkę tego wydarzenia, liturgia Niedzieli Palmowej w tej chwili rozpoczyna się przed świątynią bądź wybranym w kościele miejscu poza prezbiterium.

W opolskiej katedrze w samo południe rozpoczęły się uroczystości pod przewodnictwem biskupa pomocniczego Diecezji Opolskiej Rudolfa Pierskały. Przed świątynią biskup pokropił wodą święconą gałązki i palmy, a następnie odczytał Ewangelię o wjeździe Chrystusa do Jerozolimy. Odśpiewano też „hymn do Chrystusa Króla”.

– Dowiadujemy się o tym z Ewangelii, zwłaszcza w Ewangelii Jana, ale też i Mateusza,Pan Jezus przyszedł, czy wjechał w zasadzie na święto Pańskie do Jerozolimy na osiołku. Był pielgrzymem. Taki był zwyczaj, iż pielgrzymów witano uroczyście, gdy przychodzili na święto Pańskie, największe święta. A Pan Jezus przyszedł, wiedząc, iż przychodzi umrzeć, iż przychodzi oddać życie za zbawienie świata. Palmy, które wtedy wokół Niego nieśli, to znak zwycięstwa. To są inne palmy niż te nasze w bazie. To są palmy takie rzeczywiście długie, wysokie. One wskazują na to, iż Pan Jezus rozpoczyna swoją mękę. I my też wchodzimy w Wielki Tydzień, rozpoczynając przeżywanie tych wielkich tajemnic męki, śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa – mówi biskup pomocniczy Diecezji Opolskiej Rudolf Pierskała.

Najpiękniejszy w liturgii Wielkiego Tygodnia jest fakt, iż nie tyle uobecniamy historyczne wydarzenia na zasadzie rekonstrukcji zdarzeń sprzed dwóch tysięcy lat, ale je uobecniamy mocą Ducha Świętego, Eucharystia to realna, prawdziwa obecność Chrystusa. Dzisiaj w liturgii Niedzieli Palmowej, jak również w Triduum Paschalnym. Podobnie też inne wydarzenia pokazują nam obecność Chrystusa w życiu Kościoła. I to jest piękne. Symbolika natomiast, która towarzyszy Niedzieli Palmowej, to jest w tym jeszcze pięknym darem, bo i palmy, te bazie, które rosną na drzewach w naszej szerokości graficznej, te palmy, które bardziej nam się kojarzą z egzotyką, pokazują, iż możemy oddać chwałę Panu poprzez oddanie naszych serc Panu Jezusowi. Cieszmy się, iż ta tradycja jeszcze istnieje w naszych sercach, iż chcemy się z nią identyfikować i iż jest żywa w naszej kulturze – dodaje ks. Waldemar Klinger, proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Opolu.

Zawsze była tradycja i jest do tej pory. Chcę dzieci też, żeby robiły to samo po prostu. Stawiam ją do wazonu, przy święta stoi, a później chowam na przyszły raz – opowiada Helena.

– No co tam jest? Przede wszystkim tradycyjna palma. Bazie, kwiatki żółte, bukszpan. Później ona zostaje w domu. Damy do wazonu, zobaczymy, co z tego będzie. Czasami bywało tak, iż wypuściła korzonki na przykład.

– Moja taka skromniutka jest. Muszą być bazie i coś zielonego.

– To taka nasza tradycja, żeby w Niedzielę Palmową przyjść i poświęcić palmy. Mam taką mieszaną – trochę natury, trochę sztucznego.

– Przygotowałam z bazi, z bukszpanu. Kolorowa wstążka jeszcze jest. Na stół się ją potem postawi albo gdzieś w kąciku na meblach stoi – mówi Ela.

– Tradycje takie od wieków. Jak nasi poprzednicy, tak i my tradycję podtrzymujemy. Palmę zrobiłam ze zwykłych bazi, do tego forsycja i bukszpan. Musi być coś zielonego, kolorowego i bazie. Taka tradycja i niektórzy choćby zjadają takiego kotka z bazi – opowiada Krystyna.

Podczas Mszy świętej wierni wysłuchują dziś opisu Męki Pańskiej.

Palma powinna zostać w domu cały rok, do kolejnej Niedzieli Palmowej. Zaraz po poświęceniu i przyniesieniu do domu może być włożona za obraz lub powieszona nad drzwiami wejściowymi. Jako poświęconego przedmiotu, nie wolno jej wyrzucać, może być ona tylko spalona w Wielką Sobotę, a popiół z niej posłuży w Środę Popielcową.

Biskup Rudolf Pierskała, ks. Waldemar Klinger, uczestnicy uroczystości:

Autor: Anna Kurc

Idź do oryginalnego materiału